T-Mobile Ekstraklasa. Jagiellonia przegrała w sparingu

Jagiellonia grając w rezerwowym składzie, przegrała z Niemanem Grodno. Po raz pierwszy w białostockim zespole wystąpił Grzegorz Rasiak, nie wykorzystał rzutu karnego. Kontuzji nabawił się Marcin Burkhardt.
Rasiak kontrakt z Jagiellonią podpisał w ubiegłym tygodniu, ale w żółto-czerwonych barwach w meczu ligowym jeszcze nie zagrał. Cypryjska federacja piłkarska nie spieszy się bowiem z wydaniem certyfikatu zawodnika, który ostatnio był graczem AEL Limassol.

- Myślę, że w ciągu przyszłego tygodnia wszystko będzie już w porządku - stwierdza napastnik, który w sobotę mógł zaliczyć bardzo udany debiut w nowym klubie. To po faulu na nim został podyktowany rzut karny. Rasiak szybko ustawił piłkę na 11. metrze, ale jego strzał obronił bramkarz.

- Szkoda, że nie wykorzystałem rzutu karnego, szkoda, że bramek nie strzeliliśmy, bo w każdym meczu chcielibyśmy wygrać. Na formę nie mam co narzekać, bo z kondycją nie było problemu, jedyny mankament to skuteczność - mówi Rasiak.


Napastnik oprócz rzutu karnego nie wykorzystał jeszcze jednej dogodnej sytuacji do zdobycia gola. Przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem rywali. Poza tym wiele dośrodkowań nie trafiało do niego.

- Szkoda, że Grzesiek nie wykorzystał karnego, myślę, że za luźno trochę do tego podszedł - uważa trener Czesław Michniewicz. - Trzeba jednak zauważyć, że za wielu sytuacji do zdobycia gola nie miał. Dośrodkowania były niedokładne, musimy zmienić trochę sposób gry, bo musimy wykorzystać atut Grześka, jakim jest gra głową.

Jagiellonia zagrała w sobotę w mocno rezerwowym składzie. Ośmiu zawodników przebywał bowiem obecnie na zgrupowaniach różnych reprezentacji. Z kolei Grzegorz Bartczak i Thiago Cionek mają problemy zdrowotne. Tym samym w starciu z Niemanem na boisku w podstawowym składzie pojawiło się tylko trzech graczy, którzy od pierwszego gwizdka sędziego zagrali w ostatnim meczu ligowym (3:1 z Zagłębiem Lubin): Tomasz Ptak, Rafał Grzyb oraz Alexis Norambuena. To jednak nie oni w pierwszej części spotkania prezentowali się najkorzystniej. O dziwo, był to Maycon, który wystąpił na lewej pomocy. Brazylijczyk do Jagiellonii przychodził jako król strzelców ligi białoruskiej, ale dotychczas prezentował się bardzo słabo.

- Maycon rzeczywiście spisał się na plus. Już kilkakrotnie zastanawialiśmy się nad tym, aby zagrał on na lewej pomocy, bo dla mnie nie jest to wysunięty napastnik - tłumaczy Michniewicz. - Na lewej pomocy nie mam dużego wyboru, bo jest Ermin Seratlić, który ostatnio dał dobrą zmianę, i właśnie Maycon. Innego lewożnego zawodnika nie ma.

Białostoczanie gola stracili już w czwartej minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Ptaka pokonał Andriej Gorbacz. Drugą bramkę zawodnicy z Niemena strzelili pod koniec drugiej połowy.

- Wynik jest paskudny, ale sparing był pożyteczny - ocenia szkoleniowiec Jagiellonii. - Była okazja, żeby przekonać się, kto jest w jakiej dyspozycji, zagrali zawodnicy wracający po kontuzjach i ci co na co dzień trenują z zespołem z Młodej Ekstraklasy. Można było się przekonać, kto jest bliżej meczowej osiemnastki na starcie w lidze z Wisłą Kraków. Z dobrej strony pokazał się Maycon, podobał mi się Grzegorz Arłukowicz. On miał jutro jechać na mecz Młodej Ekstraklasy, ale nie pojedzie i będzie trenował z nami.

Sobotniego meczu nie dokończył Marcin Burkhardt. Pomocnik na boisku pojawił się po przerwie i na kilka minut przed końcem spotkania opuścił je z powodu urazu.

- To sprawa mięśniowa. Martwi mnie to i irytuje zarazem, że tych kontuzji jest tak dużo w jego przypadku. Wychodzi z jednej i wpada w drugą. Znowu przerwa go czeka - mówi trener Michniewicz. - Uważam, że Marcin też musi się zastanowić nad sobą, co dalej, bo nie może tak być, że organizm nie wytrzymuje obciążeń, które nie są przecież jakieś kosmiczne.

Jagiellonia Białystok - Nieman Grodno 0:2 (0:1)

Strzelcy bramek: Andriej Gorbacz (4.), Artur Bombiel (84.).

<b>Jagiellonia:</b> Ptak (46. Baran) - Norambuena, Porębski, Józefiak, El Mehdi - Makuszewski Ż (46. Kukol), Grzyb (46. Canas), Gigauri (57. Arłukowicz), Maycon (71. Kądzior) - Pawłowski (46. Burkhardt), Rasiak.

<b>Nieman:</b> Czernik - Dienisiewicz, Strachanowicz, Rybak, Piecha - Bombiel, Gorbacz (66. Matwiejew), Suczkow Ż , Rowniejko (70. Artiom Guzik) - Nadijewskij, Aniukiewicz (82. Szariejko).