Piechniczek: Hajto nie może być trenerem Jagiellonii

PZPN ma w środę zacząć rozstrzygać, czy Tomasz Hajto może prowadzić zespół Jagiellonii w ekstraklasie i na jakiej podstawie. - Hajto w tej chwili nie może być trenerem Jagiellonii - twierdzi Antoni Piechniczek, wiceprezes PZPN
Hajto ma objąć zespół Jagiellonii po zwolnionym Czesławie Michniewiczu. Problem w tym, że nie ma obecnie odpowiedniej licencji aby samodzielnie prowadzić zespół w ekstraklasie.

- Musimy przestrzegać ustanowionych przez siebie reguł. Proszę sobie wyobrazić, że za chwilę kierowcy zaczną, ot tak, dostawać prawo jazdy pod biurkiem. I co z tego wyniknie? Jeden będzie jeździł lewą, a drugi prawą stroną. Jeden zatrzyma się na zielonym świetle, a na czerwonym wciśnie gaz do dechy. I właśnie dlatego mówię, żeby w tej sprawie nikt nie próbował pouczać PZPN. Reguły są święte. Hajto przez wiele lat był filarem naszej narodowej drużyny. Jednak zdania nie zmieniam. Hajto w tej chwili nie może być trenerem Jagiellonii - mówi w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" Antoni Piechniczek, chociaż niektóre osoby, jak Zbigniew Boniek, namawiają PZPN, by w tej sprawie poszedł na skróty.

- Ciekawe co Zbyszek powiedziałby będąc na moim miejscu. Czy gdyby był wiceprezesem PZPN do spraw szkolenia, to też popierałby łamanie reguł? Wypowiedź Bońka traktuję jako formę nacisku. Sercem jestem z Tomkiem, ale są jeszcze zasady. A te, jak wiadomo, zobowiązują. Niech przypadek Hajty będzie nauczką dla pozostałych piłkarzy, którym wydaje się, że nie trzeba się uczyć, by zostać szkoleniowcem klubu ekstraklasy. Każdy z nich musi zrozumieć, że nie będziemy otwierać kuchennych drzwi. Nawet dla człowieka z tak bogatym piłkarskim doświadczeniem jak Hajto. Nawet dla niego na skróty pójść nie możemy - mówi wiceprezes PZPN i dodaje: - Mnie nie podoba się to, co robi klub z Białegostoku. Tupet Jagiellonii jest niesamowity. Znają przepisy, a jednak lekceważą Wydział Szkolenia PZPN.