Hajto zapowiada, Jagiellonia trenuje (WIDEO 2x)

27 zawodników wzięło udział w pierwszym treningu Jagiellonii po urlopach. Wśród piłkarzy zabrakło Vladimira Kukola, który ma przejść do I-ligowego Zawiszy Bydgoszcz. W białostockim klubie może pozostać natomiast Maciej Makuszewski. Nowy sztab trenerski drużyny, chce go do tego namawiać
WIDEO: Matusiak i Iwański wrócą do Polski? »

Tomasz Hajto oraz Dariusz Dźwigała w poniedziałek rano rozpoczęli oficjalnie pracę w Jagiellonii. Zanim spotkali się z zawodnikami w sali konferencyjnej Hotelu Cristal uczestniczyli w specjalnej konferencji prasowej.

- Każdy z zawodników ma teraz czyste konto. Tak jest wszędzie, że przychodzi nowa miotła i zamiata wszystko do kąta. Każdy ma szansę na pokazanie się. Nieraz jest tak, że ten, kto nie był w ogóle przewidywany do gry, szybko staje się podstawowym zawodnikiem - deklarował Hajto.

Jagiellonia strzela pierwsze gole w nowym roku. Na treningu



Obecna na konferencji Agnieszka Syczewska z zarządu klubu (prezes i wiceprezes - właściciele klubu - są na urlopach) zdradziła, że zapadła już decyzja, by Kukol przeszedł do Zawiszy Bydgoszcz. W jesiennych meczach 25-letni pomocnik zagrał w ośmiu spotkaniach Jagiellonii, ale zaledwie trzy razy wybiegł na boisko w wyjściowym składzie.

- Jedzie do Bydgoszczy - zakomunikowała Syczewska, chociaż w tym czasie Słowak był już w Cristalu i czekał na spotkanie z nowymi trenerami Jagiellonii.

- Jestem dogadany z Zawiszą, kluby też się porozumiały, z tego co wiem. Ale dopóki konkretnych rozmów jeszcze nie było, żadne papiery nie zostały podpisane. Mam kontrakt z Jagiellonią, to stawiłem się na pierwszych zajęciach i czekam, co usłyszę - powiedział "Gazecie" Kukol.

Słowak podczas odprawy usłyszał, że może się pakować i wyjeżdżać do Bydgoszczy. W treningu wraz z zespołem już nie uczestniczył.



W białostockim klubie może zostać Maciej Makuszewski. Co prawda 22-letni pomocnik już dawno stwierdził, że chętnie przeniósłby się do Widzewa Łódź, ale...

- Chcemy, żeby został on w drużynie i pojechał z nami na zgrupowanie - stwierdził Dźwigała.

Sam piłkarz w Cristalu nie za bardzo chciał o tym rozmawiać.

- Jeszcze będę na pewno mówił o tym z trenerami, ale chciałbym odejść. Tam mam chyba większe szanse na grę. A to jest dla mnie podstawą teraz - powiedział "Gazecie" Makuszewski.

Po spotkaniu z dziennikarzami Hajto wraz z Dźwigałą udali się do Cristalu, gdzie spotkali się z zawodnikami. Nie wszyscy piłkarze będący w kadrze byli jednak obecni. Hermes i Thiago Cionek z Brazylii mają wrócić dopiero we wtorek wieczorem.

- Dla mnie to nie do pomyślenia, że po takim urlopie ktoś w ogóle prosi o dodatkowe dni wolne. Ja gdybym zadzwonił z taką prośbą do swoich trenerów, pewnie mógłbym nie wracać. Ale te decyzje podejmował ktoś inny - oceniał Tomasz Hajto.



Z kolei we wtorek rano do Polski mają przyjechać Gruzini - Merab Gigauri i Nika Dzalamidze (który został sprowadzony przez Jagiellonię podczas przerwy w rozgrywkach, a ostatnio grał w Widzewie).

Na spotkaniu w Cristalu był m.in. El Mehdi Sidqy, który - jak się wydawało - ma nieduże szanse na pozostanie, Michał Steć, Bartłomiej Pawłowski, Dawid Plizga, który jest w trakcie rehabilitacji po kontuzji...

- Pierwsze nasze decyzje kadrowe zapadną przed wyjazdem na zgrupowanie do Cetniewa w środę - powiedzieli Hajto z Dźwigałą.

W południe piłkarze Jagiellonii udali się na pierwszy trening pod wodzą nowych szkoleniowców. W zajęciach na boisku Miejskiego Ośrodka Szkolenia Piłkarskiego stawiło się 27 zawodników (24 graczy z pola i trzech bramkarzy). Po rozgrzewce Tomasz Hajto podzielił zespół na cztery grupy i zorganizowany został miniturniej. Pierwszą bramkę podczas przygotowań zdobył Grzegorz Rasiak.

Z boku boiska poczynaniom kolegów przyglądał się natomiast Dawid Plizga, który przechodzi rehabilitację po kontuzji kolana.