Marek Twardowski na zgrupowaniu w Portugalii

Reprezentacja Polski w kajakarstwie przebywa obecnie na zgrupowaniu w Portugalii. Podczas obozu testowane są przymiarki do osady K2 na 200 metrów. Dobrze wypada ta w składzie z Markiem Twardowski z Cresovii Białystok
32-letni kajakarz w poprzednim roku został mistrzem świata w jedynce na 500 metrów. Wcześniej ten dystans był najbardziej prestiżowy w dyscyplinie, ale po zmianach wypadł w ogóle z programu igrzysk. Tak więc Twardowski musi szukać miejsca w kadrze olimpijskiej na Londyn 2012 na innym dystansie i najprawdopodobniej w maju podczas ostatnich kwalifikacji na igrzyska wystartuje w dwójce na 200 metrów.

Obecnie reprezentacja Polski przebywa na zgrupowaniu w Portugalii.

- Obóz w Milfontes podzieliliśmy na dwie części. W pierwszej jeździliśmy tylko na jedynkach i szukaliśmy zaczepienia, a w drugiej zrobiliśmy przymiarkę do osad. Na dwójkach pływaliśmy we wszystkich układach. Każdy wsiadał z każdym, raz na szlak, raz na drugą dziurę. Po obserwacjach dobrze prezentowały się wszystkie osady z Piotrem Mazurem, jednak obecnie najmocniejszy jest skład Marek Twardowski - Denis Ambroziak. Po rozmowach z zawodnikami zdecydowaliśmy, że przez kolejne tygodnie sprawdzimy łódki w konfiguracji Twardowski - Ambroziak i Mazur - Putto. Ta druga pływa niewiele wolniej i rywalizacja na pewno wyjdzie wszystkim na dobre - opowiada Mariusz Słowiński, trener kadry sprinterów cytowany przez oficjalną stronę internetową Polskiego Związku Kajakowego.

- Nadal jesteśmy w Portugalii i trenujemy w dwóch grupach. Piotr Siemionowski z Piotrem Mazurem i Dawidem Putto są ze mną w Porto Antigo, a Marek i Denis z Andrzejem Siemionem w Montobello. Zdecydowaliśmy się na taki ruch, bo to dobrze wpłynie na zawodników i dzięki temu lepiej przygotują się do ścigania. Mamy już przewiosłowanych trochę kilometrów, także zaczynamy wprowadzać więcej elementów szybkościowych. Oczywiście Piotrek Siemionowski idzie trochę innym rytmem niż reszta grupy. On nie powinien się śpieszyć, ale pozostali muszą być w gazie już maju. Na obecnym etapie popracujemy nad dynamiką, rytmiką wiosłowania i oczywiście siłą. W Portugalii zostajemy do połowy marca, a następnie przenosimy się do Sabaudii i wracamy do wspólnych treningów z resztą teamu. We Włoszech dalej będziemy obserwować zawodników i dokonywać ewentualnych korekt w dwójkach - mówi trener Słowiński.