Dobry początek na mistrzostwach Europy

Niemal wszyscy nasi badmintoniści mieli powody do radości po wtorkowych grach na rozgrywanych w szwedzkiej Karlskronie mistrzostwach Europy
W tym roku mistrzostwa Europy mają podwójne znaczenie. Są one bowiem również okazją do powiększenia dorobku punktowego w rankingu światowym, który jest kluczowy jeżeli chodzi o wywalczenie przepustki na igrzyska olimpijskie. Sporą szansę na wyjazd do Londynu ma mikst Hubala Białystok Robert Mateusiak/Nadia Zięba oraz debel SKB Litpol-Malow Suwałki Michał Łogosz/Adam Cwalina. Pierwsza z par rywalizację rozpocznie w środę od starcia w drugiej rundzie z duetem z Rosji Witalij Durkin/Nina Wisłowa.

Debel z kolei swój pierwszy mecz na mistrzostwach rozegrał już we wtorek. Polacy w drugiej rundzie pokonali bez najmniejszych problemów 2:0 (21:11, 21:10) Bułgarów Ivan Rusev/Peyo Boichinov i w środę zagrają o awans do ćwierćfinału.

O awans do ćwierćfinału powalczy też w środę debel Łukasz Moreń (SKB)/Wojciech Szkudlarczyk (Technik Głubczyce). Polaków, którzy w pierwszej rundzie mieli wolny los, a w drugiej pokonali Włochów, czeka niezwykle trudna przeprawa, gdyż ich rywalem będzie rozstawiony z numerem jeden duet z Danii.

W rywalizacji żeńskich debli w drugiej rundzie jest natomiast para Kamila Augustyn, która reprezentuje obecnie barwy SKB i Agnieszka Wojtkowska (Technik). Augustyn w Szwecji rywalizuje również w singlu. W tych zmaganiach w pierwszej rundzie pokonała 2:0 (21:7, 21:11) Serbkę Milicę Simic i teraz przed nią konfrontacja z turniejową siódemką - reprezentantką Bułgarii Lindą Zechiri.

Na pierwszej rundzie z mistrzostwami pożegnał się natomiast Adrian Dziółko. Zawodnik Hubla Białystok przegrał 1:2 (18:21, 21:16, 19:21) z Rosjaninem Iwanem Sozonowem.