Kajakarstwo. Mistrz świata nie pojedzie na igrzyska

Marek Twardowski ma w swej kolekcji mnóstwo medal z mistrzostw Europy i świata. Brakuje mu jednak tego najcenniejszego z igrzyska olimpijskich. Raczej już go nie zdobędzie. W czwartek kajakarz Cresovii Białystok nie wywalczył przepustki do Londynu
Kariera 32-letniego obecnie kajakarza załamała się w 2009 roku. Wówczas dopadły go poważne problemy zdrowotne. Lekarze po skręcie jelit w ogóle odradzali mu powrót do sportu, on nie poddał się i powoli wracał do wcześniejszej dyspozycji. Motywacją aby wrócić do sporu były m.in. igrzyska olimpijskie. Twardowski startował w Sydney, Atenach i Pekinie, ale na żadnej z tych imprez medalu nie wywalczył. Liczył na to, że uda mu się to w Londynie.

W poprzednim roku ponownie został mistrzem świata. W Szeged zdobył złoto w jedynce na 500 metrów. Problem był jednak taki, że to nie dało mu przepustki na igrzyska do Londynu. Co prawda wcześniej dystans ten był jednym z najbardziej prestiżowy w dyscyplinie, ale po zmianach wypadł w ogóle z programu igrzysk. Dlatego też Twardowski musiał szukać miejsca w kadrze olimpijskiej na Londyn 2012 na innym dystansie. Padło na K2 na 200 metrów.

W środę w Poznaniu rozpoczęły się europejskie regaty kwalifikacyjne na igrzyska. Twardowski na tych zawodach stworzył dwójkę wraz z Dawidem Putto (Kopernik Bydgoszcz). Polacy w biegu eliminacyjnym zrobi to co do nich należało. Zajęli drugie miejsce i awansowali bezpośrednio do czwartkowego finału.

- Pierwszy krok w stronę igrzysk zrobiliśmy. Wszystko przebiega zgodnie z planem. Chociaż też w eliminacjach nie ustrzegliśmy się błędów. Powinniśmy bowiem wygrać swój wyścig, ale najważniejszy i tak będzie finał. Szkoda, że są takie ograniczenia, że tylko jedna łódka uzyska kwalifikację. Jednak takie ustalono zasady i musimy się im podporządkować. Ja jestem optymistą. Forma jest wysoka i myślę, że jesteśmy na dobrej drodze do Londynu - mówi w rozmowie z bialystok.sport.pl - Twardowski.

Niestety warunki panujące na w czwartek w Poznaniu nie były najlepsze. Przede wszystkim wiał silny wiatry, a przez to na torze Regatowym Malta tworzyła się dość duża fala. Z drugiej jednak strony najlepszym w eliminacjach Rosjanom nie przeszkodziło to, aby triumfować również w finale, to bowiem oni wygrali wyścig i zdobyli przepustkę do Londynu. Polacy zakończyli zmagania na piątej pozycji i na igrzyska olimpijskie nie pojadą.