Rekord w pierwszym starcie. Czy to zwiastun olimpijskiej formy?

Kamil Kryński z Podlasia Białystok podczas Akademickich Mistrzostw Polski w Bydgoszczy ustanowił rekord życiowy na 200 metrów. Białostoczanin ma już zapewniony start na mistrzostwach Europy w Helsinkach.
Rekordy życiowe zazwyczaj poprawia się na imprezie docelowej w sezonie. Tym czasem Kryński podczas pierwszego tegorocznego startu w swojej koronnej konkurencji 200 metrów uzyskał swój najlepszy czas - 20,80 s. "Życiówkę" poprawił o 0,01 s. Mało tego, w swoim pierwszym występie na 100 metrów miał 10,47 s, co jest wynikiem gorszym tylko o 0,05 s od jego rekordu życiowego.

- Mam za sobą ciężko przepracowaną zimę i można było się spodziewać dobrej formy w tym roku - stwierdza Kryński. - Ale żeby mieć tak dobre czasy już w pierwszych biegach jest dla mnie także zaskoczeniem.

Wynikiem z Bydgoszczy Kryński wypełnił minimum (wskaźniki wynosi 20,85 s) na występ indywidualny na mistrzostwa Europy w Helsinkach, które będą rozegrane pod koniec czerwca. Sprinter jednak marzy o starcie na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie (początek sierpnia). Aby tam wystąpić indywidualnie musi dystans 200 metrów pokonać w czasie 20,59 s.

- Po tym udanym początku sezonu na pewno jest to możliwe - twierdzi Kryński. - Wiadomo, że forma nie jest jeszcze optymalna, a wręcz po obozach czuję się zmęczony. Na wysoką dyspozycje trzeba jeszcze poczekać, a do tego aby uzyskać minimum na Londyn potrzeba jeszcze bardzo dobrych warunków i dobrej obsady biegu. Mistrzostwa Europy traktuję jako formę przygotowań do Londynu.

Znacznie większą szansę na start w Londynie podopieczny Wojciecha Niedźwieckiego ma w sztafecie 4x100 metrów. Rok temu w mistrzostwach świata w Korei białostoczanin był w składzie sztafety, która zajęła czwarte miejsce. Polacy przebiegli ten dystans w czasie 38,50 s. Sztafeta aby pojechać do Londynu musi być sklasyfikowana do 16. miejsca w rankingu IAAF.

- Po tym czwartym miejscu z Korei na pewno jesteśmy w tej najlepszej 16, ale dodatkowo Polski Związek Lekkiej Atletyki narzucił nam minimum - 39 s - wyjaśnia Kryński.

Już w nadchodzący weekend sztafeta będzie się starała wypełnić to minimum na zawodach w Ostrawie.

- Pobiegniemy w tym składzie jak na mistrzostwach świata. Nie spodziewam się aby ktoś inny wskoczył do składu w tym sezonie - kończy Kryński, który w Ostrawie pobiegnie także na 100 metrów.