Kamil Kryński: Usain Bolt też pobiegł powyżej 10 sekund

Kamil Kryński z Podlasia Białystok jak na razie jest pewniakiem na igrzyska olimpijskie do startu w sztafecie 4x100 metrów. Zawodnik o Londyn powalczy jeszcze w biegu indywidualnym na 200 metrów.
Aby wystąpić w Londynie Polska sztafeta musi być sklasyfikowana w rankingu światowym wśród 16 najlepszych, a poza tym wypełnić minimum jakie wyznaczył Polski Związek Lekkiej Atletyki - 39.00 s. Pierwszy warunek Polacy spełnili jeszcze w ubiegłym roku gdy na mistrzostwach świata zajęli czwarte miejsce, a drugi w ostatni piątek na mityngu w Ostrawie. Polacy pobiegli tam dwa razy w biegu rozstawnym. W obu biegach udział wziął Kryński, a sztafeta uzyskała 39,01 s i 38,88 s. Ponadto Kryński wystartował także na dystansie 100 metrów i w finale B z czasem 10,50 s zajął trzecie miejsce. Był to najlepszy wynik z trójki Polaków startujących na 100 metrów.

Rozmowa z Kamilem Kryńskim

Adam Muśko: Sztafeta jest pewna występu na igrzyskach olimpijskich, a czy ty masz pewne miejsce w jej składzie?

Kamil Kryński: - Trudno powiedzieć, ale jak na razie trener na mnie stawia i ufa już od kilku lat. W tym roku moja optymalna forma jeszcze nie przyszła. Teraz szykuję się na Enea Cup w Bydgoszczy w niedzielę. Chcę tam mocno pobiec 200 metrów, a będzie to mój drugi start na tym dystansie w tym roku [w pierwszym Kryński pobił rekord życiowy - 20,80 s, a minimum na igrzyska wynosi - 20,55 s - red.]. Do startu w Bydgoszczy przystąpię wypoczęty i powinno być dobrze. Będę tam miał tylko jeden bieg, nie tak jak na mistrzostwach Polski, gdzie zaczyna się od eliminacji. Tak więc potrzeba tylko dobrych warunków atmosferycznych, i mam nadzieję, że organizatorzy zapewnią dobrą obsadę. A skład sztafety na igrzyska najprawdopodobniej będzie wyłoniony na mistrzostwach Polski [15 - 17 czerwiec - red.].

To, że w Ostrawie pobiegłeś w dwóch sztafetach nie oznacza, że jesteś pewniakiem w kadrze?

- Robert Kubaczyk także pobiegł w Ostrawie dwa razy, ale to nic nie znaczy. Po prostu trener kadry chciał nas tak ustawić i najważniejsze było zrobienie minimum na igrzyska, co się udało. Mogliśmy bardziej zaryzykować i jeszcze ten czas mógł być lepszy, ale najważniejsze było minimum.

W Ostrawie biegałeś także na 100 metrów i wypadłeś najlepiej ze wszystkich kadrowiczów. Uzyskałeś 10,50 s i wyprzedziłeś między innymi Dariusza Kucia najlepszego w ostatnich sezonach Polaka na tym dystansie.

- Wiadomo, że w Ostrawie wyniki były trochę słabsze niż wszyscy oczekiwali. Nawet Usain Bolt pobiegł powyżej 10 sekund, ale to dlatego, że warunki nie były najlepsze. Cieszę się z tego miejsca, ale to nie jest przypadek. Nogi zaczynają mi się kręcić, zdecydowanie idę do przodu. Zwłaszcza jestem zadowolony z występów na 100 metrów, bo z tym miałem zawsze problemy.