Londyn 2012. Parszczyński nabiegał w światowej elicie minimum olimpijskie

Łukasz Parszczyński z Podlasia Białystok w biegu na 3000 metrów z przeszkodami wypełnił minimum na Igrzyska Olimpijskie w Londynie.
Zawodnik w czwartek startował na zawodach Diamentowej Ligi w Rzymie. 27-letni Parszczyński obawiał się tego występu, gdyż za rywali miał najlepszych zawodników w tej konkurencji na świecie, a był to jego pierwszy start po ciężkim treningu wysokogórskim.

- Nie wiem czy to jest już dobry moment na start po zejściu z gór. Jeżeli pobiegnę w granicach 8:20,00, to będzie dobrze, bo to minimum na Igrzyska Olimpijskie w Londynie i mistrzostwa Europy w Helsinkach. Poza tym obsada jest tak mocna, że można spodziewać się ataku na rekord świata - mówił przed wylotem do Włoch zawodnik.

Jak się okazało forma jest. Polak zajął dziesiąte miejsce z czasem 8:21,80 min. Ten wynik uprawnia go do startu na dwóch głównych imprezach w tym roku - w Helsinkach i Londynie.

W Rzymie wygrał lider światowych tabel Kenijczyk Paul Kipsiele Koech, poprawiając najlepszy wynik w tym roku - 7:54,31 min - o niecałą sekundę gorszy od rekordu świata. Na dalszych trzech pozycjach uplasowali się także Kenijczycy, a Parszczyński był drugim Europejczykiem w stawce.