Euro 2012. I strach, i nadzieja. Opinie przed meczem Polska - Rosja

Mocny przeciwnik, ale i nadzieje duże. Polskie atuty to historia, otwarty dach, gra z kontry, własne murawa i trybuny. A na koniec i tak wygrają... Słowianie. Tak o dzisiejszym meczu Polska - Rosja, dla wielu świętym starciu mistrzostw Euro 2012, mówią nasi rozmówcy.
Tadeusz Arłukowicz

senator

Rzeczywiście faworytem nie jesteśmy, ale w przeszłości potrafiliśmy się w takich sytuacjach wznosić niejednokrotnie na wyżyny. I to zarówno w starciach piłkarskich, tak z Rosją, jak i wcześniej ze Związkiem Radzieckim, i w innych dyscyplinach - siatkówce, czy hokeju. Ktoś nawet kiedyś, z lekką przesadą, mecze Polaków z Rosjanami nazwał derbami Europy Środkowo-Wschodniej. Jeden mecz to na razie zbyt mało, by wyrokować o kondycji i możliwościach drużyn. Obejrzyjmy dziś spokojnie też to, co zaprezentują Grecy w meczu z Czechami, to wbrew pozorom naprawdę dobre drużyny. Z Rosjanami stawiam na skromne zwycięstwo, tak 2:1. Wydaje mi się, że chociaż na razie nie było tego widać, to jednak mamy potencjał. No i atut w postaci własnego boiska.



Jacek Bogucki

poseł

Rosjanie faworytem? Trudno po tak małej ilości meczów mówić o jakiejś prawidłowości. W dzień, w którym Polacy zagrali z Grekami próbowałem coś robić na działce. Wiem jak było duszno, doskonale rozumiem naszych piłkarzy, że mogło być im ciężko. Tym bardziej, że dla Greków taka pogoda jest przecież naturalna. A to jak nasi zagrali w pierwszej połowie, to było piękne. Przypomniało mi czasy mojej młodości i to jak wówczas grała polska reprezentacja. Wierzę, że z Rosją pójdzie nam lepiej. My zawsze, nie tylko w historii, mamy tak, że lepiej się nam walczy z trudnym przeciwnikiem. Myślę, że dziś jesteśmy w stanie wygrać 2:1.



Wojciech Dzierzgowski

wicewojewoda

Aż się boję, ale chciałbym, żeby było 1:0 dla nas. Myślę, że to osiągalne. W pierwszym meczu reprezentacja Polski pokazała dobrą formę i dobry poziom. Że tylko w pierwszej połowie? Nie wymagajmy od razu zbyt wiele. Nasze atuty to przede wszystkim własne boisko i doping własnych kibiców. Do tego, poza dobrą atmosferą, będzie też dobry mikroklimat - dach nad stadionem zostanie otwarty.



Krzysztof Jurgiel

poseł

Chciałbym, żebyśmy wygrali. Wierzę w to. Mam nadzieję. Chociaż nie jest ona zbyt duża. Atuty naszej reprezentacji? Na pewno napastnik Lewandowski. Gdyby wesprzeć go jeszcze Grosickim, to myślę, że obaj coś by ugrali. Bo moim zdaniem opieranie ataku na jednym napastniku sukcesu nam nie da.



Rafał Malinowski

rzecznik podlaskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad

Kto wygra? Muszę się zastanowić... Niech będzie, że Polacy, 2:1. Naszym atutem i szczerze mówiąc jedyną nadzieją jest gra z kontry chłopakami z Borussii. Rosjanie będą nas cisnąć, a my musimy wtedy wyprowadzać szybkie kontruderzenia.



Mariusz Antoni Kamiński

poseł

To jest nasz czas. Jeśli nie będziemy wygrywać teraz, to kiedy? Jeśli nie wygramy teraz, nie wygramy już nigdy. Dość już remisów i porażek. Polski turniej, polscy kibice, polskie stadiony. Mam nadzieję, że dziś, w meczu z Rosją narodzi się polska walcząca reprezentacja. A co do wyniku - zakładam, że wygramy zdobywając o jeden gol więcej niż nasi rywale.



Andrzej Lechowski

dyrektor Muzeum Podlaskiego

Powiem przewrotnie - bardzo analitycznie obejrzę mecz Czechy - Grecja, żeby odpowiedzieć sobie na pytanie, czy to nasza reprezentacja jest aż tak słaba, czy grecka gra aż tak nudno. Co do gry z Rosjanami. No cóż, po pierwszych meczach mistrzostw ta drużyna to faworyt. Zwraca uwagę styl i tempo. Z dużym dystansem podchodzę do pohukiwań z naszego obozu, że dziś Rosjan zmiażdżymy, zwalcujemy. Tu trzeba więcej pokory i skupienia. No i trzeba wygrać.



Andrzej Poczobut

białoruski korespondent "Gazety", działacz Związku Polaków na Białorusi

Chciałoby się, żebyśmy wygrali, ale jak będzie, nie wiem. Gra z Rosjanami ma dla Polaków zawsze mocne historyczne podłoże. Tak było w przeszłości, tak jest i teraz. No, może jednak teraz tych emocji trochę mniej niż kiedyś, ale nadal sporo. Wracając do sportu - dzisiaj, w starciu z reprezentacją Rosji większych szans niestety nie mamy. Ale cuda czasem się zdarzają. Dlatego sport jest taki fascynujący. Że czasem wbrew logice, wbrew wszelkim przesłankom, się jednak wygrywa.



Aleksander Sosna

wiceprezydent Białegostoku

Jak to kto wygra? Oczywiście, że Słowianie. No cóż, po wczorajszym, przepięknym meczu Ukrainy chciałoby się, żeby i drugiemu gospodarzowi Euro 2012 udało się tak ładnie wygrać. Cóż tu więcej można powiedzieć...

Więcej o: