Mistrz świata nie awansował bezpośrednio do finału

Marek Twardowski nie awansował bezpośrednio do finału w jedynce na 500 metrów na mistrzostwach świata
Kajakarz Cresovii Białystok przed rokiem świętował zdobycie tytułu mistrza świata. Na zawodach w Szeged wygrał zmagania w jedynce na 500 metrów. Dystans ten jeszcze niedawno był jednym z najbardziej prestiżowych konkurencji w kajakarstwie, ale to się zmieniło. K1 na 500 metrów wypadło nawet z programu igrzysk olimpijskich. Dlatego też doświadczony zawodnik, który przed zdobyciem kolejnego do swej kolekcji tytułu mistrza świata miał poważne problemy zdrowotne, o przepustkę do Londynu walczył w dwójce na 200 metrów. Ostatecznie jednak kajakarz Cresovii kwalifikacji na igrzyska nie uzyskał.

Skupił się więc na przygotowaniach do mistrzostw Europy. Te w piątek rozpoczęły się w Zagrzebiu, a Twardowski ponownie wsiadł do jedynki i wystartował w zmaganiach na 500 metrów. W swym biegu eliminacyjnym zajął czwartą pozycję, bezpośrednio do finału awansował tylko pierwszy zawodnik. Kajakarz Cresovii ma jeszcze szansę na walkę o medale, ale w piątek popołudniu musi dobrze spisać się w wyścigu półfinałowym.

Bezpośrednio do sobotniego finału z eliminacji awansowała natomiast polska czwórka na 500 metrów w składzie z Magdaleną Krukowską z Dojlid Białystok.