Hiszpanie biorą się do roboty, czyli została wznowiona budowa stadionu w Białymstoku

Zgodnie z umową 20 lipca pracownicy zatrudniani przez hiszpański OHL weszli w końcu na plac budowy stadionu na którym rywali w ekstraklasie podejmują piłkarze Jagiellonii
Robotnicy mają teraz siedem miesięcy na ukończenie dwóch trybun: od strony ulicy Ciołkowskiego oraz bazaru na Kawaleryjskiej. Siedem, gdyż od chwili podpisania umowy dwa miesiące już minęły. Umowę podpisano 23 maja, kolejne tygodnie minęły jednak na porządkowaniu spraw papierkowych. Wówczas też nastąpiła zmiana lidera konsorcjum kończącego stadion - polską Hydrobudowę, która wpadła w tarapaty finansowe zastąpił hiszpański OHL.

- Dziś przygotowywano tymczasową drogę na plac budowy. Od poniedziałku na stadion wchodzą już ekipy budujące kanalizację deszczową, sanitarną oraz sieć wodociągową przy obiekcie. Zaczną się też prace naprawcze elementów żelbetowych oraz betonowanie elementów niedokończonych przez poprzedniego wykonawcę - mówi Anna Arciszewska z Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.

Jest ich trochę. To część płyt stropowych oraz słupów tworzących konstrukcję pod zadaszenie. Wiszące miesiącami zbrojenie można oglądać np. na łuku od strony ulicy Słonecznej gdzie nowobudowana część przechodzi w stare trybuny.

Anna Arciszewska mówi, że w tej chwili prace mają być prowadzone na dwie zmiany. Jeśli zajdzie konieczność, wykonawca zapowiada zwiększenie liczby pracowników na placu budowy i wprowadzenie trzeciej zmiany. Trwa już też zamawianie materiałów budowlanych.

- Mamy przyjęty szczegółowy harmonogram wykonywania prac budowlanych. Na koniec każdego miesiąca mamy otrzymywać raport z wykonanych prac - dodaje Anna Arciszewska.

Raport porównywany będzie następnie z założeniami z harmonogramu, gdzie rozpisano dokładnie na procenty ile prac ma być wykonane na koniec poszczególnych miesięcy. Zdaniem przedstawicielki MOSiR na przełomie października i listopada prace wyjdą na prostą, czyli osiągną poziom, jakby wykonawca wszedł na plac od razu po podpisaniu umowy. Kluczowe będzie zamknięcie przed mrozami prac betonowych oraz zamontowanie konstrukcji stalowej zadaszenia, by w miesiącach zimowych można było się skupić na pracach wewnątrz obiektu.

Pierwsza część obiektu ma być oddana do użytku na początku przyszłego roku. Cały stadion ma być ukończony wiosną 2014 roku (hiszpańsko-polskie konsorcjum dostanie za to 253 mln zł brutto, czyli 206,5 mln zł netto). To dwa lata później niż pierwotnie planowano. Wszystko na skutek zerwania umowy z pierwszym wykonawcą, polsko-francuskim konsorcjum Eiffage. Okazało się, że Francuzi nie są w stanie dotrzymać terminów. Dlatego miasto dochodzi teraz swoich racji przed sądem. Eiffage odpowiedziało kontrpozwem.