Futboliści z Białegostoku wygrali po dogrywce i zagrają w finale

Futboliści amerykańscy Lowlanders pokonali w niedzielę po dogrywce 12:6 Gliwice Lions i awansowali do finału rozgrywek na zapleczu ekstraklasy. W finale białostoczanie zagrają z Warsaw Spartans.
Od początku niedzielnego spotkania obie drużyny skoncentrowały się na obronie. Lions próbowali rozrzucać defensywę przeciwników, ale piłki kierowane przez Marcina Kaźmierczaka nie zawsze trafiały do adresatów, zaś akcje biegowe były szybko blokowane przez Lowlanders. Białostoczanie też mieli problemy w ataku. Co prawda Damian Kołpak wykonał kilka biegów, dzięki którym jego ekipa zyskiwała kolejne jardy, ale Lowlanders nie mogli dostać się do pola punktowego gospodarzy.

- To był dla nas trudny i pechowy mecz. Nie zagraliśmy tak skutecznie jak ostatnio przeciwko Mustangom. Liczyliśmy, że jesteśmy w dobrej formie i na fali. Dzisiaj Lions zweryfikowali nasze przeświadczenia. Nie spodziewaliśmy się aż tylu trudności w zdobywaniu punktów - przyznał później Rafał Bierć, prezes białostockiej drużyny.

W końcu pod koniec pierwszej połowy pierwsze punkty w meczu zdobyli Lions. Marcin Kaźmierczak posłał długie i celne podanie wprost w ręce Pawła Hermana, który przebieg z futbolówką jeszcze kilkanaście jardów i wpadł w pole punktowe. Próbę podwyższenia zablokował Michał Zarzecki.

Po przerwie Lowlanders rzucili się do odrabiania strat. Tyle, że wciąż nie mogli znaleźć recepty na mocną obronę gliwiczan. Było zatem wiele upuszczonych podań, zgubionych piłek. W końcu rzuconą przez Kaźmierczaka piłkę przejął Tomasz Żukowski i przechwyt zamienił na przyłożenie. Po chwili Lowlanders mieli szansę na objęcie prowadzenia, ale Artur Zalewski spudłował przy kopnięciu za jeden punkt.

Potem żadna z drużyn nie zdołała zdobyć kolejnych punktów i doszło do dogrywki. W niej przyłożenie zaliczył Daniel Kołpak i białostoczanie mogli cieszyć się z wygranej.

- Wymęczyliśmy to zwycięstwo. Najpierw straciliśmy punkty, potem walczyliśmy żeby wyrównać. W końcu udało się zremisować, więc zaczęliśmy naciskać i dążyć do objęcia prowadzenia. Czas uciekał, a punktów nadal nie przybywało. Dokonaliśmy tego dopiero w dogrywce. Dzięki temu teraz możemy myśleć o finale - zapowiedział Bierć.

Gliwice Lions - Lowlanders Białystok 6:12

II kwarta: 6:0 przyłożenie Pawła Hermana po 70-jardowej akcji po podaniu Marcina Kaźmierczaka; IV kwarta: 6:6 przyłożenie Tomasza Żukowskiego po 24-jardowej akcji powrotnej po przechwycie; dogrywka: 6:12 przyłożenie Damiana Kołpaka po 1-jardowej akcji biegowej.