Sport.pl

Dwa gole w dogrywce, czerwona kartka i karne. Wigry awansowały w pucharze

Piłkarze Wigier Suwałki awansowali do pierwszej rundy Pucharu Polski. W środę po emocjonującym meczu, zakończonym rzutami karnymi, pokonali Chojniczankę Chojnice
W rundzie przedwstępnej rozgrywek pucharowych II-ligowi (grupa wschodnia) piłkarze z Suwałk nie musieli się zbytnio wysilać aby pokonać rywali. Rozbili wówczas aż 6:0 przygotowującego się do występów w IV lidze Sokoła Sokółka. W środę przeciwnik był już trudniejszy. Zawodnicy Wigier podejmowali Chojniczankę, która w ostatnim sezonie zajęła dziewiąte miejsce w II lidze (grupa zachodnia), a na początku drogi pucharowej po rzutach karnych pokonała Jarotę Jarocin.

- Tak łatwo jak z Sokołem to na pewno nie będzie - mówił przed meczem Donatas Vencevicius, trener Wigier.

Szkoleniowiec się nie pomylił. Co prawda gospodarze od początku konfrontacji mieli przewagę, ale za wiele z niej nie wynikało. Zresztą to rywale przeprowadzili akcję po której Krystian Pieczara mógł się cieszyć ze zdobycia gola.

Strata bramki nie podłamała suwałczan. Gospodarze szybko chcieli odrobić straty. Przed przerwą to im się jeszcze nie udało. Powiodło się jednak zaraz po wyjściu z szatni. Maciej Kisiel zdobył gola wykorzystując błąd bramkarza Chojniczanki Macieja Krakowiaka.

- Zaraz potem powinniśmy zdobyć kolejną bramkę i nie byłoby tych wszystkich emocji - mówi szkoleniowiec Wigier.

Po regulaminowym czasie gry był remis. Kibice w Suwałkach byli więc światkami dogrywki. W niej w zasadzie wszystko układało się po myśli gospodarzy. Najpierw bowiem drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Michał Markowski i goście musieli grać w osłabieniu, a następnie Wigry wyszły na prowadzenie po golu Adriana Karankiewicza. Wydawało się, że suwałczanie spokojnie utrzymają korzystny wynik do końca meczu. Ambitnie grający goście na dwie minuty przed końcem dogrywki zdobyli jednak gola i o tym kto awansuje do pierwszej rundy Pucharu Polski miały zadecydować rzuty karne.



- Chłopacy chyba specjalnie chcieli wszystkim zafundować takie nerwy. W dogrywce mieliśmy chyba cztery stuprocentowe sytuacje do zdobycia gola - kręci głową Donatas Vencevicius.

Rzuty karne obie drużyny wykonywały bezbłędnie. Jednak do czasu. Przy prowadzeniu Wigier 6:5 do piłki podszedł Kamil Sylwestrzak. Obrońca Chojniczanki nie wykorzystał "jedenastki", a tym samym do pierwszej rundy Pucharu Polski awansowały Wigry.

- I to jest najważniejsze - cieszy się szkoleniowiec suwałczan.

Spotkania pierwszej rundy Pucharu Polski (już z udziałem zespołów, które w poprzednim sezonie grały w I lidze) odbędą się 1 sierpnia. Już natomiast w sobotę Wigry rozegrają sparing z III-ligowym ŁKS-em 1926 Łomża.



Wigry Suwałki - Chojniczanka Chojnice 2:2 (0:1, 1:1) - rzuty karne 6:5

Strzelcy bramek: Maciej Kisiel (46.), Adrian Karankiewicz (109.) - Krystian Pieczara (21.), Michał Szałek (118.).

Rzuty karne: 1:0 - Karol Salik, 1:1 - Tomasz Bejuk, 2:1 - Łukasz Sołowiej, 2:2 - Robert Bedanrek, 3:2 - Adam Pomian, 3:3 - Michał Szałek, 4:3 - Krystian Słowicki, 4:4 - Krystian Feciuch, 5:4 - Maciej Kisiel, 5:5 - Mateusz Dziubek, 6:5 - Kamil Lauryn.

Wigry: Salik - Lauryn Ż, Karankiewicz Ż, Sołowiej, Słowicki - Cersarek (101. Jastrzębski), Gondek (62. Sobolewski), Łapiński, Grudziński, Kisiel - Tuttas (46. Pomian).

Więcej o: