Sport.pl

Londyn 2012. Pływanie. Nastolatki zadziwiają. Czy najmłodsza Polka na igrzyskach wystartuje?

Złote medale wywalczyły już 15-letnia Litwinka i 16-letnia Chinka (dwa). W kadrze olimpijskiej Polski najmłodsza też jest pływaczka, 16-latka Diana Sokołowska z Juvenii Białystok, która ma szanse na występ w sztafecie 4 x 200 m stylem dowolnym. Eliminacje w tej konkurencji w środę.
Jedną z większych niespodzianek igrzysk jest zdobycie złotego medalu na 100 m stylem klasycznym przez 15-letnią litewską pływaczkę Rute Meilutyte. O rok starsza jest złota medalistka na 400 i 200 m stylem zmiennym Shiwen Ye z Chin.

- Często się zdarza, że nastolatki mają dobre wyniki, ale taka sytuacja jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem - twierdzi Andrzej Mackiewicz, trener Juvenii Białystok. To właśnie z tego klubu wywodzi się najmłodsza polska olimpijka w kadrze do Londynu, 16-letnia Diana Sokołowska. - Tym bardziej jestem zaskoczony, bo o tej zawodniczce z Litwy niewiele się słyszało przed igrzyskami. Chinka już taka anonimowa nie jest.

Występ w Londynie naszej najmłodszej zawodniczki zależy od Otylii Jędrzejczak. Sokołowska jest jedną z kandydatek do sztafety 4 x 200 m stylem dowolnym, w której pewne miejsce powinna mieć Jędrzejczak. To jednak, czy trzykrotna medalistka igrzysk olimpijskich zdecyduje się na występ w sztafecie, uzależnione było od jej wyników w startach indywidualnych. Na 100 m motylkiem Jędrzejczak przepadła w eliminacjach i została sklasyfikowana na 25. miejscu. We wtorek wieczorem fatalnie wypadła w swojej koronnej konkurencji 200 m motylkiem, przypływając w półfinale na ostatnim miejscu.

- Jeżeli Otylii poszłoby słabo także na 200 metrów stylem motylkowym, to najprawdopodobniej wycofa się ze sztafety, bo dla tak utytułowanej zawodniczki to żadne pocieszenie walczyć o finał w tej konkurencji - tłumaczył we wtorek po południu Mackiewicz. - Decyzja będzie podjęta najprawdopodobniej w środę. Przed wyjazdem ustalono, że to Otylia zadecyduje.

Jędrzejczak, wypowiadając się po starcie wtorkowym, wyglądała na załamaną.

- Sporo osób pewnie mi zarzuci, że pojechałam do Londynu na wycieczkę, a mógł wystartować ktoś młodszy. Ja tej osobie mam tylko jedno do powiedzenia - niech mi pokaże tę młodszą zawodniczkę, która pływa na moim poziomie. Zasłużyłam, by tu być, ale co dalej, nie wiem. Muszę się nawet zastanowić, czy wezmę udział w jutrzejszej sztafecie, bo nie chciałabym dziewczynom sknocić występu - powiedziała Jędrzejczak PAP.

- Nie chcę teraz składać deklaracji odnośnie do swojej przyszłości. Muszę się z tym przespać. Najpierw planowałam pływać jeszcze rok, ale teraz to już nic nie wiem. Być może to był mój ostatni start. Muszę się nad tym wszystkim zastanowić - dodała.

Więcej o: