Londyn 2012. Badminton. Białostocki mikst bliski sensacji. Ale odpadł

Robert Mateusiak i Nadia Zięba z Hubala Białystok mieli nawet lotkę meczową w meczu z faworyzowaną parą chińską, ale przegrali w trzecim secie 21:23. Nie awansowali do półfinału.
Xu Chen i Ma Jin są numerem dwa w rankingu światowym. Wcześniejsze trzy mecze na igrzyskach olimpijskich rozstrzygnęli na swoją korzyść bez straty seta. 36-letni Mateusiak i 28-letnia Zięba stawili im jednak duży opór. Byli o włos od awansu do strefy medalowej.

Szczególnie w pierwszym secie środowej potyczki ćwierćfinałowej dobrze przy siatce radził sobie Mateusiak. Chińczycy prowadzili co prawda trzema punktami, ale końcówka należała do zdecydowanych w swoich zagraniach Polaków. Nasi badmintoniści wygrali 21:19.

W drugiej odsłonie do zdecydowanych ataków ruszyli Chińczycy. Szkoda tylko, że Mateusiak z Ziębą tracili punkty seriami. Często zbyt lekko. Co zmniejszali trochę straty, zaraz trwonili, co zyskali. Przegrali 16:21.

Najbardziej zacięty i emocjonujący, co wynikało też z jego rangi, był set trzeci. Mateusiak z Ziębą uzyskali czteropunktową przewagę 16:12, by za chwilę przegrać aż sześć akcji z rzędu. Chińczycy dwupunktowe prowadzenie utrzymali do stanu 20:18. Polacy obronili się przy dwóch lotkach meczowych i wygrali także kolejną akcję - 21:20. Niestety wtedy przed porażką obronili się Chińczycy. W kolejnej akcji ryzyko podjęła Kostiuczyk i popełniła błąd - 21:22. A po chwili lotki nie odbił Mateusiak - 21:23. Mistrzowie Europy, choć walczyli bardzo dzielnie, znowu z igrzysk olimpijskich wracają do domu z niczym.

Już wcześniej odpadli pozostali Polacy.