Sport.pl

Londyn 2012. Lekkoatletyka. Po nieudanym półfinale 400 m ppł. Jesień: Ania lubi widzieć rywalki

Anna Jesień z Prefbetu Śniadowo Łomża w poniedziałek w półfinale zakończyła olimpijski występ w biegu na 400 m przez płotki. W trzech seriach półfinałowych tylko dwie zawodniczki miały gorszy czas od Polki.
Jesień biegła w drugim półfinale na dziewiątym torze. Już w połowie dystansu było widać, że 33-letnia zawodniczka nie ma szans na pierwszą dwójkę, która dawała bezpośredni awans do finału. Bieg ukończyła na siódmym miejscu ze słabym czasem 56,28 s. Jako ostatnia do finału awansowała Denisa Rosolova z Czech, której czas to 54,87 s. W biegu eliminacyjnym Jesień pobiegła 55,44 s, co było jej najlepszym wynikiem w sezonie.

- Jeszcze dokładnie nie analizowaliśmy tego biegu, ale na pewno ten występ nie wyszedł - mówi Paweł Jesień, mąż i trener zawodniczki. - Dziewiąty tor nie był najwygodniejszy, bo Ania lubi widzieć rywalki, a tu nie miała takiej możliwości. Najprawdopodobniej mocno zaczęła, ale bardzo szybko pogubiła się i pojawiły się błędy. Krótko mówiąc - bieg nie wyszedł, ale to się zdarza.

Przed zawodniczką jeszcze start w sztafecie 4x400 m, eliminacje odbędą się w piątek.

To już czwarte igrzyska olimpijskie Jesień. Najwyżej była cztery lata temu w Pekinie, gdzie zajęła piąte miejsce w finale.

Więcej o: