Londyn 2012. Sprinterzy poza finałem w sztafetach, ale z rekordem Polski

Polacy - czwarta sztafeta ostatnich mistrzostw świata (biegu finałowego nie ukończyły USA i Wielka Brytania) - zajęli dopiero szóste miejsce w drugiej serii eliminacyjnej i nie awansowali do finału igrzysk olimpijskich.
Trener sprinterów Tadeusz Osik przed wylotem do Londynu zapowiadał, że będzie zadowolony, jeżeli jego podopieczni pobiją w końcu ponad 30-letni rekord Polski - 38,33 s. Udało się osiągnąć tylko to drugie, bo na mecie osiągnęli czas 38,31 s.

Polacy biegli w składzie: Kamil Masztak (Grunwald Poznań), Dariusz Kuć (Zawsiza Bydgoszcz), Robert Kubaczyk (AZS Poznań) i Kamil Kryński (Podlasie Białystok). Ten ostatni ruszał na swoją zmianę w ścisłej czołówce (tylko daleko za Amerykanami - 37,38 s. na mecie), ale nie dał rady Japończykowi (38,07 s.), zawodnikowi Trinidadu i Tobago (38,10 s.), Francuzowi (38,15 s.) i Australijczykowi (38,17 s.).

Poprzedni rekord Polacy (Krzysztof Zwoliński, Zenon Licznerski, Leszek Dunecki i Marian Woronin) ustanowili 1 sierpnia 1980 w Moskwie. Wtedy dawało to srebrne medale olimpijskie.