Złoto mistrzostw Polski na koniec sezonu kajakarskiego

Kajakarze z województwa podlaskiego wywalczyli sześć medali mistrzostw Polski rozgrywanych w Poznaniu. Trzy razy na podium stawała Edyta Dzieniszewska ze Sparty Augustów.
Dzieniszewska, której kłopoty z kręgosłupem nie pozwoliły skutecznie walczyć o wyjazd na Igrzyska Olimpijskie do Londynu, rywalizowała tylko w jedynce. Najlepiej wypadła w sobotę na 1000 metrów, gdzie zajęła pierwsze miejsce. Na 500 metrów była druga. Natomiast w ostatnim dniu mistrzostw w niedzielę rywalizowała na dwóch dystansach: na olimpijskim 200 metrów - szóste miejsce i na 5000 metrów - druga pozycja

- Na 200 metrów wypadłam najsłabiej, ale tego się spodziewałam, bo to nie jest mój dystans - twierdzi Dzieniszewska, czwarta zawodniczka czwórce z igrzysk w Pekinie - Oczywiście najbardziej cieszy medal złoty na 1000 metrów. 5000 metrów to konkurencja nowa, ale także wypadłam nieźle. Oczywiście chciałoby się popłynąć w jakiejś dwójce czy czwórce, ale na razie w naszym klubie nie jest to możliwe. Te wyniki nastrajają optymistycznie przed zimowym okresem przygotowawczym.

Dwa medale w Poznaniu zdobył jeden z najbardziej utytułowanych w Polsce kajakarzy, trzykrotny olimpijczyk Marek Twardowski z Cresovii Białystok. Wygrał na 500 metrów, czyli w konkurencji, w której w ubiegłym roku zdobył mistrzostwo świata. Natomiast w niedzielę był trzeci na olimpijskim dystansie 200 metrów. Przegrał z Dawidem Putto z Kopernika Bydgoszcz i Denisem Ambroziakiem z Kayak Olsztyn. To właśnie z tymi zawodnikami przygotowywał się do zawodów kwalifikacyjnych do Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Ostatecznie, startując z Putto w dwójce na 200 metrów, tej kwalifikacji nie wywalczył.

- Zawodnicy, którzy byli przede mną, nie są anonimowi i można było się z tym liczyć, że z kimś przegram. Byli lepsi minimalnie, różnice były niewielkie - mówi Twardowski. - Na te mistrzostwa bardziej przygotowywałem się na 500 metrów. Ale w sumie dwa medale to tylko potwierdzenie, że jestem mocny i wciąż należę do kadry. Teraz muszę dobrze przepracować zimę i w następnym sezonie skoncentruję się na 200 metrach.

Jeden medal wywalczyły reprezentantki Dojlid Białystok. Magdalena Krukowska i Sandra Skowrońska były drugie na 1000 metrów, a czwarte miejsca zajęły na 500 i 200 metrów.

- To był dla nas nieudany sezon - przyznaje kanadyjkarz Dojlid Paweł Skowroński, który w Poznaniu startował po kontuzji i nie wypadł najlepiej. - Ale ten medal dziewcząt może jest oznaką, że odbijamy się od dna.

Za tydzień Krukowska i Skowroński wezmą jeszcze udział w Akademickich Mistrzostwach Świata w Kazaniu.