Sport.pl

Dwóch kulomiotów walczyło o medal na paraolimpiadzie. Jest srebro

Karol Kozuń zdobył srebrny medal w pchnięciu kulą na igrzyskach paraolimpijskich w Londynie. Na siódmym miejscu zmagania zakończył natomiast Krzysztof Smorszczewski, który na trzech poprzednich imprezach stawał na podium
30-letni Kozuń urodził się w Sieradzu. Od najmłodszych lat uprawiał różne dyscypliny sportu (m.in. judo, siatkówkę, zapasy). Rozpoczął też studia na AWF w Poznaniu. W 2005 roku stracił jednak sprawność w nogach na skutek wypadku samochodowego. Trzy lata później Kozuń zaczął startować już wśród zawodników niepełnosprawnych. W 2008 roku na igrzyskach paraolimpijskich w Pekinie zajął szóste miejsce w rzucie oszczepem oraz dwunaste w pchnięciu kulą.

W Londynie Kozuń spisał się już dużo lepiej. W sobotę w trzeciej próbie posłał kulę na odległość 11,36 m co dało mu 973 punkty (w pchnięciu kulą razem rywalizują sportowcy o różnym stopniu niepełnosprawności dlatego uzyskana odległość przeliczana jest na punkty rankingowe, które decydują o zajmowanym miejscu) i z pierwszej pozycji awansował do ścisłego finału.

Do ośmioosobowego finału zakwalifikował się też 49-letni Smorszczewski. Zawodnik Startu Białystok, który na trzech poprzednich igrzyskach paraolimpijskich stawał na podium (dwa razy na najwyższym stopniu), w drugiej próbie uzyskał wynik 12,16 m. Podczas całego konkursu nikt nie posłał kuli dalej. Jednak po przeliczeniu odległości Smorszczewskiego na punkty okazało się, że zdobył on 929 "oczek", a to dało mu siódme miejsce. Kulomiot z Białegostoku potem tego wyniku już nie poprawił.

Natomiast Kozuń spokojnie czekał co zrobią jego rywale w finale, w którym Polak pchał jako ostatni. W końcu wyprzedził go Jalil Jeddi Bagheri. Irańczyk uzyskał 11,63 m (988 punktów) i został liderem. Kozuń przed swymi pchnięciami wiedział więc, że w najgorszym wypadku zdobędzie srebrny medal. Tak też się stało. Polak w trzech ostatnich próbach nie zdołał bowiem poprawić swego wcześniejszego wyniku.

Kozuń ma jeszcze jedną szansę na medal w Londynie. 8 września rywalizować będzie jeszcze w rzucie oszczepem.

Krążek zdobyty w pchnięciu kulą to drugi polski medal na igrzyskach paraolimpijskich w Londynie. W czwartek srebro w wyścigu na 3000 m na torze kolarskim wywalczyła Anna Harkowska (Warmia i Mazury Olsztyn).

Więcej o: