Aż 45 pomysłów na budowę hali sportowej w Białymstoku

Aż 45 pracowni zostało dopuszczonych do składania prac w konkursie na białostocką halę widowiskowo-sportową.
Wnioski złożyły w sumie 53 pracownie. Po ich weryfikacji okazało się jednak, że część musi być odrzucona.

- Ostatecznie do konkursu zaproszono 45 uczestników - informuje Karol Świetlicki z biura prasowego w magistracie.

Na liście prócz pracowni białostockich są również projektanci ze Szczecina, Łodzi, Krakowa, Gdańska, Warszawy i Mysłowic, a także z Madrytu, Barcelony i Paryża.

Teraz wszystkie pracownie mają czas do 15 grudnia na przygotowanie swoich prac. Pierwotnie miała to być data 15 listopada, ale z uwagi na konieczność uzupełnienia wniosków i przesunięcie terminu ogłoszenia listy pracowni ostatecznie dopuszczonych do konkursu termin przedłużono o miesiąc. Świetlicki dodaje, że tym samym w czasie przesunie się też rozstrzygnięcie konkursu.

- Nastąpi to już na początku przyszłego roku - dodaje.

Wizje ma oceniać jury, w składzie którego znaleźli się m.in. Wojciech Zabłocki, szermierz olimpijczyk, architekt specjalizujący się właśnie w architekturze sportowej, oraz architekci Agnieszka Duda (z ramienia Stowarzyszenia Architektów Polskich) i Andrzej Chwalibóg (Towarzystwo Urbanistów Polskich). Gmina Białystok chce budować hale na działkach przy ulicy Ciołkowskiego, w sąsiedztwie lotniska na Krywlanach. W pobliżu powstaje już - choć w bólach - nowy stadion miejski zaprojektowany w pracowni prof. Stefana Kuryłowicza oraz campus Uniwersytetu w Białymstoku autorstwa Marka Budzyńskiego (z jego "deski kreślarskiej" wyszedł też projekt Opery i Filharmonii Podlaskiej przy Odeskiej). Budowa hali nie rozpocznie się jednak od razu. Prezydent Tadeusz Truskolaski zapowiadał już na łamach "Gazety", że miasto czeka na kolejną perspektywę finansowania unijnego, by skorzystać przy budowie ze środków z Brukseli.

Więcej o: