Sport.pl

Gonili, gonili i w końcówce osłabli

II-ligowi piłkarze ręczni MOKS-u Białystok przegrali 24:25 wyjazdowe spotkanie z Anilaną Łódź. Groźnej kontuzji doznał Szczepan Zyskowski.
Anilana przed sobotnim meczem miała tylko jedną wygraną na koncie, ale w poprzednich kolejkach spotykała się w większości z czołowymi zespołami tych rozgrywek. MOKS, który dwa razy wygrał, od początku prowadził wyrównaną walkę. Do 24. minuty zespoły grały praktycznie bramka za bramkę.

- Dobrze funkcjonowała obrona, a w bramce Robert Maksimowicz co chwila popisywał się udaną interwencją - relacjonuje Andrzej Nocny, trener MOKS-u. - Zrezygnowaliśmy z szybkich kontrataków, skupiając się na ataku pozycyjnym i szczelnej obronie. Ale w 24. minucie meczu doszło do tragedii. W wyniku brutalnego faulu zerwania więzadeł krzyżowych doznał Szczepan Zyskowski, dla którego był to pierwszy mecz po długiej przerwie. Wylądował w łódzkim szpitalu. Sytuacja stawała się nieciekawa. Rywal do końca pierwszej połowy odskoczył na 4 bramki.

Po zmianie stron wydawało się, że już jest po meczu. W 38. minucie było już 18:11 dla gospodarzy.

- Wtedy wzięliśmy czas, zmieniliśmy ustawienie w obronie i od tego momentu nasza gra nabrała rumieńców. Bardzo dobra dyspozycja bramkarzy (Karol Szczerbacz obronił 3 rzuty karne) i "gra o wszystko" sprawiły, że w 59. minucie meczu przegrywaliśmy zaledwie jedną bramką. Gospodarze w ataku pozycyjnym zgubili piłkę, do której dopadł Michał Czeremcha i z sześciu metrów nie trafił w bramkę. Jeszcze w ostatniej akcja piłkę przechwycił Patrycjusz Jaskurzyński, ale trafił w poprzeczkę. Myślę, że dało o sobie znać zmęczenie, gdyż pojechaliśmy w okrojonym składzie. Na ostatnim treningu okazało się, że jechać na mecz nie mogą Szymon Jadczak, Daniel Krasowski, Kamil Cudowski, a mocno chory był Karol Kosiński. Wyróżnić należy cały zespół za bardzo ambitną postawę i charakter na boisku. Wydaje się, że mamy w miarę zgrany, ambitny i waleczny zespół, co dobrze wróży w następnych pojedynkach.

To była trzecia porażka białostoczan w rozgrywkach - mówi trener

Anilana Łódź - MOKS Białystok 25:24 (12:8)

MOKS: Maksimowicz, Szczerbacz - Dziemiach 7, Kosiński 7, Dowgiert 3, Zyskowski 2, Stec 2, Czeremcha 1, Jaskurzyński 1, Kraszewski 1, Kononiuk, Olech.

Więcej o: