Patrycja Maliszewska po udanym występie młodszej siostry w Bormio: Na Natalię czekają igrzyska

W zakończonych w niedzielę prestiżowych zawodach Alta Valtellina Trophy w short-tracku, łyżwiarka Juvenii Białystok, Natalia Maliszewska zajęła drugie miejsce w generalnej klasyfikacji juniorek B. Spisała się najlepiej spośród polskich zawodników, którzy rywalizowali we włoskim Bormio
Medalistka mistrzostw Europy seniorów z 2011 r., Patrycja Maliszewska komplementowała młodszą siostrę po wtorkowym treningu Juvenii (juniorzy, którzy startowali w Bormio, odpoczywali po powrocie z Włoch i byli z niego zwolnieni).

- Wiedziałam, że pytania będą o Natalię, a nie o mnie. Moja siostra świetnie się rozwija. Jeśli nie igrzyska w Soczi, to na pewno następne w Korei będą jej wymarzonym startem - mówiła Patrycja Maliszewska, która nie uczestniczyła w Alta Valtellina Trophy, szlifując formę przed występami w Pucharze Świata i styczniowymi mistrzostwami Europy w Malmö. Które ze startów w tym sezonie będą dla niej najważniejsze?

- Zawodów pucharowych w sezonie jest sześć, a mistrzostwa Europy tylko jedne - odpowiada Patrycja Maliszewska. - Jest to sezon przedolimpijski, poziom sportowy w short-tracku rośnie, ale ja czuję się silniejsza niż w 2011 r. Czy to pozwoli na zdobycie medalu w Szwecji? Będę robiła wszystko, żeby było jeszcze lepiej niż wtedy, kiedy zdobyłam srebro.

W rozgrywanych w ubiegły weekend międzynarodowych zawodach w Bormio, siostra Patrycji wygrała biegi na 500 i 1000 m wśród juniorek grupy wiekowej B. W generalnej klasyfikacji imprezy, Natalia Maliszewska zajęła w swojej kategorii drugie miejsce. We Włoszech ścigało się niemal 250 łyżwiarzy z siedemnastu krajów, zarówno seniorów jak i juniorów.

- Oprócz Natalii bardzo dobre czasy w Bormio uzyskała też, w tej samej kategorii wiekowej, Nikola Mazur - tłumaczy Dariusz Kulesza, asystent trenera Juvenii Białystok i reprezentacji Polski Johna Monroe. - Została jednak zdyskwalifikowana w jednym z biegów, dlatego w generalnym podsumowaniu imprezy nie była wysoko. Nasi seniorzy pojechali do Włoch głównie po to, aby po ostatnich startach w Pucharze Świata trochę "się rozjeździć". Pierwsze wyścigi w Bormio były dla nich trudne, ale później Jakub Jaworski potrafił dostać się do półfinału biegu na 1000 metrów.

Juvenia będzie wkrótce gospodarzem międzynarodowych zawodów z cyklu EVO Cup, które rozpoczną się 23 listopada w Białymstoku. Naszych kadrowiczów - siostry Maliszewskie, Paulę Bzurę, Jakuba Jaworskiego, Bartosza Konopkę i Dawida Rzemienieckiego - być może czeka kilka dni później występ w Japonii w kolejnych zawodach Pucharu Świata. Decyzja o tym, czy reprezentacja Polski będzie w nich uczestniczyła, nie została jeszcze ostatecznie podjęta.