Pierwszy krok Gimbasketu do finału mistrzostw Polski

Juniorki do lat 20 Gimbasketu Białystok przegrywały praktycznie przez całe spotkanie w pierwszym dniu półfinałów mistrzostw Polski. Dopiero po emocjonującej końcówce pokonały 78:72 SKK Olsztyn i są blisko awansu do najlepszej ósemki w kraju.
W białostockim półfinale rywalizują trzy zespoły, gdyż Basket Zabierzów wycofał się z rozgrywek. W piątek koszykarki Gimbasketu zmierzyły się z drużyną SKK Olsztyn, która ma w swoim składzie zawodniczki na co dzień występujące w I lidze. Po pierwszej połowie spotkania wydawało się, że ograne w lidze olsztynianki łatwo pokonają gospodynie. Przede wszystkim SKK grał na bardzo dużej skuteczności. Co chwila zawodniczki z Olsztyna trafiały za trzy punkty, a do tego skutecznie wyprowadzały szybkie ataki. Z tak grającym rywalem podopieczne Marka Kubiaka nie potrafiły sobie poradzić, a do tego same popełniały błędy. W efekcie po pierwszej połowie Gimbasket przegrywał 34:50.

Dopiero po długiej przerwie gospodynie powoli zaczęły odrabiać straty. Białostoczanki wzmocniły obronę, a w ataku były skuteczniejsze. Rewelacyjnie grała Karolina Sulima, która miała zupełnie nieudaną pierwszą połowę. Najwyższa zawodniczka Gimbasketu dobrze radziła sobie pod koszem, a do tego była skuteczna w rzutach z dystansu. To po jej kolejnej "trójce" białostoczanki na ponad cztery minuty przed końcem spotkania doprowadziły do remisu 64:64. Rywalki zdołały jeszcze wyjść na prowadzenie 70:64, ale ostatnie trzy minuty należały do Gimbasketu. Po kolejnym celnym rzucie za trzy Sulimy SKK prowadził tylko 72:71. Następnie Julita Łempicka z dwóch rzutów osobistych drugiego nie trafiła, ale piłkę zebrała Małgorzata Urban. Urban podała do Sulimy, a ta rzutem spod kosza wyprowadziła Gimbakset na prowadzenie 74:72. Do końca meczu została niecała minuta, a rywalki nie potrafiły już zdobyć punktów. Za to Sulima dołożyła jeszcze celny rzut za trzy punkty, a wynik ustaliła rzutem osobistym Urban.

- Jak się trenuje, tak się ma, a my ostatnio mieliśmy problemy z dobrym treningiem - mówi Kubiak. - Z różnych powodów nie zawsze mogliśmy się zebrać na treningach w komplecie, i to było widać w pierwszej połowie. Poza tym nie graliśmy dawno żadnego poważnego spotkania, bo liga skończyła się wcześniej. Obudziliśmy się po przerwie, a myślę, że decydująca była wola walki dziewcząt. Była rozmowa w szatni i wyszedł zupełnie inny zespół. Poza tym my nie możemy od początku wojować maksymalnie, gdyż mamy "krótką" ławkę rezerwowych, ale także daliśmy rywalkom za dużo rzucić. Cieszy to, że przegrywając taką różnicą, daliśmy radę się podnieść.

Jeżeli w sobotę SKK przegra z MOS Katowice, to Gimbasket awansuje do finału.

Gimbasket Białystok - SKK Olsztyn 78:72

Kwarty: 13:30, 21:20, 16:10, 28:20.

Gimbasket: Sulima 23 (4), Łempicka 15 (1), Konopko 14, Urban 13, Juchnicka 8 oraz Hanusiak 3, A. Karczewska 2, Sławińska.

Mecz do rozegrania

Sobota: SKK Olsztyn - MOS Katowice (godz. 10.30).

Niedziela: MOS Katowice - Gimbasket (godz. 11).