Halowe mistrzostwa Polski. Panowie bronią pozycji sprzed roku, panie wracają na szczyt

Złotych medali halowych mistrzostw Polski sprzed roku będą bronić zawodnicy Podlasia Białystok Kamil Kryński i Łukasz Parszczyński. Do złota kandydują też wracające do bardzo dobrej formy Kamila Stepaniuk z Podlasia i Anna Rostkowska z Athletics Jakać Młoda. Mistrzostwa w Spale zostaną rozegrane w sobotę i niedzielę.
Przed rokiem Kryński oprócz złota na 200 metrów dołożył jeszcze brąz na 60 metrów. W tym sezonie białostoczanin na swoim koronnym dystansie 200 metrów biegał tylko raz. Na mityngu w Gandawie zajął trzecie miejsce z czasem 21,28 s, przegrywając m.in. z Karolem Zalewskim z AZS-u Olsztyn (21,21 s). Ten ostatni to będzie najgroźniejszy rywal Kryńskiego. Częściej zawodnik Podlasia startował na 60 metrów. Do niego należy najlepszy tegoroczny wynik w kraju - 6,73 s.

- W Spale unikam biegania na 200 metrów, gdyż wiraże w tej hali są bardzo trudne i można złapać kontuzję. Dlatego tylko raz w tym roku przebiegłem na zawodach ten dystans - wyjaśnia Kryński. - Będzie dobrze, jak w tych dwóch konkurencjach w ogóle stanę na podium. Cały sezon halowy traktuję jako etap przygotowań do startów latem. W sezonie letnim najważniejsze dla mnie będą mistrzostwa świata w Moskwie.

Forma Parszczyńskiego rośnie ze startu na start. W tygodniu na mityngu w Normandii 3000 metrów pokonał w czasie 8:01,85 min. Minimum na halowe mistrzostwa Europy (na przełomie lutego i marca w Szwecji) wynosi 7:55,00 min. Zawodnik jest także zgłoszony na 1500 metrów. Na tym dystansie brązowego medalu sprzed roku będzie bronił inny przedstawiciel Podlasia Damian Roszko.

Do rywalizacji na najwyższym poziomie wracają natomiast dwie utytułowane lekkoatletki z naszego regionu Stepaniuk i Rostkowska. Pierwsza z nich zmagała się z kontuzjami, druga miała przerwę macierzyńską. Tegoroczne wyniki pokazują, że odpoczynek od startów dobrze zrobił. Stepaniuk wynikiem 192 cm wywalczyła kwalifikację na halowe mistrzostwa Europy.

- Jeszcze w grudniu ubiegłego roku miałam problemy z kolanem i praktycznie nie mogłam w ogóle się odbijać - wspomina Stepaniuk. - Ale ta kontuzja jest na tyle zaleczona, że bez problemu mogę trenować i startować. Wynik 192 cm oznacza, że wróciłam do formy sprzed czterech lat. W Spale oczywiście będę walczyć o złoty medal.

Natomiast Rostkowska poprawiła rekordy życiowe na 800, 1000 i 1500 metrów. Na tych dwóch pierwszych dystansach prowadzi na listach krajowych. Była blisko wypełnienia minimum na 800 metrów na halowe mistrzostwa Europy. W Spale ten dystans pokonała w czasie 2:03,67 min, co jest rezultatem gorszym o 0,07 s od minimum.

Listy startowe wskazują, że jeszcze kilku zawodników Podlasia ma szanse medalowe. Trzeciego miejsca sprzed roku w skoku wzwyż będzie bronił Piotr Milewski. O medal powinien walczyć na 60 metrów przez płotki Damian Czykier. Jego tegoroczny wynik 7,98 s jest trzecim na listach startowych.

Dobrą formę w skoku w dal prezentuje z kolei Karolina Markiewicz. Ustanowiła w tym roku rekord życiowy 5,86 m, a lepszy wynik od niej mają tylko cztery zawodniczki.