Ćwierćfinał Patrycji Maliszewskiej na zakończenie mistrzostw świata

W niedzielę, w ostatnim dniu mistrzostw świata w short-tracku łyżwiarze rywalizowali na 1000 metrów. Do ćwierćfinałów dotarła Patrycja Maliszewska (Juvenia Białystok), co pozwoliło jej uplasować się na dwudziestej pozycji na tym dystansie. W wieloboju Polka została sklasyfikowana na siedemnastym miejscu
Patrycja Maliszewska bardzo pewnie awansowała do ćwierćfinałów zawodów odbywających się na lodowisku w węgierskim Debreczynie, wygrywając swój wyścig eliminacyjny z czasem 1:36,994. Niestety, w biegu o półfinał została zdyskwalifikowana, podobnie jak jej kolega z reprezentacji, Bartosz Konopko (Juvenia), którego sędziowie wykluczyli z rywalizacji już w fazie eliminacyjnej.

- Mam taką zasadę od wielu lat, że nie krytykuję decyzji sędziowskich, i w niedzielę bardzo trudno było się jej trzymać - mówi John Monroe, trener reprezentacji Polski w short-tracku. - Bartosz próbował wyprzedzić łyżwiarza z Hongkongu, który agresywnie go blokował. Doszło do kontaktu, za który niesłusznie zdyskwalifikowano naszego zawodnika. Patrycja w ćwierćfinale pobiegła w wyścigu z pięcioma zawodniczkami. W pewnym momencie blokowała Katerinę Novotną z Czech i za to została wyłączona z wyścigu. Także z tą decyzją nie mogę się zgodzić.

Najwyższe miejsce na mistrzostwach przypadło naszym reprezentantom w sobotę: Patrycja Maliszewska była dziesiąta na dystansie 500 metrów. W klasyfikacji wieloboju Polka zajęła siedemnastą pozycję, a Bartosz Konopko - 35.

- Mistrzostwa świata pokazały Patrycji Maliszewskiej, że z powodzeniem może one ścigać się z najlepszymi zawodniczkami na świecie, lecz musi pamiętać, aby równać właśnie do nich, a nie skupiać się na słabszych zawodniczkach, tak jak było to w przypadku niedzielnej dyskwalifikacji na 1000 metrów - tłumaczy John Monroe. - Zawody na Węgrzech były dla niej kolejną lekcją. Patrycja udowodniła w sobotę, że jest jedną z najlepszych łyżwiarek na świecie. Teraz powinna zyskać pewność siebie. Bartosz Konopko prezentował się na mistrzostwach naprawdę bardzo dobrze i ta dyskwalifikacja na 1000 metrów była dla nas ciosem.

Piątek

1500 metrów

Kobiety: 1. Seung-Hi Park (Korea) 2.23,634; 2. Suk Hee Shim (Korea) 2.23,755; 3. Marianne St-Gelais (Kanada) 2.24,694; 20. Patrycja Maliszewska (Polska, Juvenia Białystok) 2.29,855.

Mężczyźni: 1. Da Woon Sin (Korea) 2.20,038; 2. Yun-Jae Kim (Korea) 2.18,070; 3. Charles Hamelin (Kanada) 2.18,165; 29. Bartosz Konopko (Polska, Juvenia) 2.24,159.

Sobota

500 metrów

Kobiety: 1. Meng Wang (Chiny) 43,117; 2. Seung-Hi Park (Korea) 43,850; 3. Kexin Fan (Chiny) 44,202; 10. Patrycja Maliszewska 44,309.

Mężczyźni: 1. Wenhao Liang (Chiny) 41,090; 2. Victor An (Rosja) 41,283; 3. Freek van der Wart (Holandia) 41,504; 26. Bartosz Konopko 42,119.

Niedziela

1000 metrów

Kobiety: 1. Meng Wang (Chiny) 1.31,460; 2. Jorien Ter Mors (Holandia) 1.31,609; 3. Elise Christie (Wielka Brytania) 1.31,593; 20. Patrycja Maliszewska.

Mężczyźni: 1. Da Woon Sin (Korea) 1.26,035; 2. Sjinkie Knegt (Holandia) 1.25,798; 3. Charles Hamelin (Kanada) 1.25,546;

Wielobój

Kobiety: 1. Meng Wang (Chiny), 2. Seung-Hi Park (Korea), 3. Suk Hee Shim (Korea), 17. Patrycja Maliszewska.

Mężczyźni: 1. Da Woon Sin (Korea), 2. Yun-Jae Kim (Korea), 3. Charles Hamelin (Kanada), 35. Bartosz Konopko.

Sztafety

Kobiety: 1. Chiny 4.14,104; 2. Kanada 4.15,106; 3. Japonia 4.15,680.

Mężczyźni: 1. Kanada 6.51,196; 2. Rosja 6.51,953; 3. Holandia 6.52,187.