Krzysztof Zimnoch: Chciałbym żeby Szpilka wygrał

W sobotę na gali w Rzeszowie Artur Szpilka zmierzy się z Ukraińcem Tarasem Bidenko. - Tam każdy może wygrać, ale wydaje mi się, że Szpilka jednak zwycięży. Chciałbym, żeby tak się stało - mówi Krzysztof Zimnoch w rozmowie z serwisem Polsatsport.pl
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Zimnoch życzy wygranej Szpilce chociaż obaj bokserzy nie pałają do siebie sympatią. Wszystko zaczęło się od konferencji prasowej, która zapowiadała m.in. ich walkę. Wówczas pięściarze się pobili, a ostatecznie do ich starcia jeszcze nie doszło. Kiedy więc bokser z Białegostoku zmierzy się ze Szpilką?



- Na pewno nie przed wakacjami. Raczej jesienią, może zimą. Ze swoim promotorem zrobimy wszystko, by doszło do niej jak najszybciej - mówi Krzysztof Zimnoch, który najbliższy pojedynek stoczy 18 maja. Na gali w Legionowie jego rywalem będzie 47-letnim były mistrz świata Oliver McCall.

- Na pewno ciężko będzie wygrać tę walkę przed czasem. Zresztą nigdy się nie nastawiam przed wyjściem na ring, żeby zwyciężyć przez nokaut, bo to przeważnie źle się kończy. Muszę uważać na jego prawą rękę, bo bije mocno. Przecież nokautował najlepszych pięściarzy świata, chociażby Lennoksa Lewisa. Oczywiście było to dawno temu, ale na pewno coś mu zostało w tej prawej ręce - stwierdza Zimnoch.

Więcej na www.polsatsport.pl.