Sport.pl

Prezes Wigier Suwałki: Nie chcemy korzystać z kuchennych drzwi

W sobotę Wigry Suwałki po raz siódmy wygrały w rundzie rewanżowej grupy wschodniej II ligi. Po zwycięstwie 3:0 nad Wisłą Puławy prowadzona przez trenera Donatasa Venceviciusa drużyna umocniła się na 11. miejscu w tabeli i na cztery kolejki przed końcem sezonu jest bardzo blisko zapewnienia sobie utrzymania
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Pierwsza runda sezonu była dla Wigier zupełnie nieudana. Zespół z Suwałk zdołał zgromadzić wtedy tylko 13 punktów i spędził zimę na 16. lokacie w tabeli. W rewanżach zmieniona personalnie ekipa trenera Venceviciusa zaczęła radzić sobie nadzwyczaj skutecznie. Wiosną w 13 spotkaniach Wigry zdobyły 23 "oczka" i na cztery kolejki przed zakończeniem rozgrywek (pamiętajmy jednak, że rywale mają w zanadrzu jeszcze zaległe spotkania) są bliskie zmiany swego statusu w tabeli z "drużyny broniącej się przed spadkiem" na "zespół plasujący się w bezpiecznym jej środku".

- Po sobotniej wygranej z Wisłą Puławy przybliżyliśmy się do naszego celu: utrzymania się w gronie II-ligowców - mówi Dariusz Mazur, prezes suwalskiego klubu. - Obserwujemy jednak nie tylko nasze rozgrywki, lecz także sytuację w I lidze, bo ma ona wpływ na to, ile zespołów spadnie. W sobotę Warta Poznań przegrała z już zdegradowaną Polonią Bytom, zmniejszając w ten sposób swoje szanse na utrzymanie.

Oba te zespoły przypisane są do grupy zachodniej II ligi. Ich spadek "zaoszczędziłby" dwa miejsca drużynom walczącym o uniknięcie relegacji w grupie wschodniej.

- Istnieje nawet taka możliwość, że z naszą grupą pożegnają się pod koniec sezonu tylko trzy ekipy, ale my nie chcemy korzystać z kuchennych drzwi - tłumaczy Dariusz Mazur. - Cel mamy jasny i przejrzysty: walczymy o czołówkę tabeli po wiosennej części sezonu. W rewanżach zdobyliśmy, szczególnie u siebie, wiele bramek i punktów, więc panuje na meczach w Suwałkach świetna atmosfera. Już nie pamiętam, kiedy mieliśmy tyle radości w jednej rundzie.

Wigry zmierzą się w następnych kolejkach z drużynami z czołówki. W sobotę (godz. 18) zagrają na wyjeździe z liderem, Wisłą Płock, a później czekają je trudne spotkania z Pelikanem Łowicz i Resovią (trzecią i czwartą drużyną II-ligowej tabeli) oraz zagrożoną spadkiem Stalą Rzeszów.

- Zostały nam cztery mecze i 12 punktów do zdobycia. Mam nadzieję, że w każdym z tych spotkań powalczymy o zwycięstwo. Wiadomo, jak najwyższa pozycja osiągnięta na koniec sezonu, a może nawet pierwsza w tabeli wiosny, zachęciłaby sponsorów i ludzi, którzy chcą budować w Suwałkach zespół, będący w stanie rozegrać dwie tak udane rundy. Walczylibyśmy wtedy w następnej edycji II-ligowych zmagań o wyższe cele - mówi prezes Wigier.

W sobotę suwalscy piłkarze cieszyli się ze zwycięstwa u siebie nad piątą w tabeli Wisłą Puławy, z którą jesienią przegrali na wyjeździe 2:5. Zespół trenera Venceviciusa dwie bramki strzelił jeszcze przed przerwą. Ich autorami byli Povilas Luksys i Tomasz Tuttas. W końcówce wynik meczu ustalił Adam Pomian i gospodarze do swych osiągnięć w rundzie wiosennej mogli dodać wysoką wygraną 3:0 nad puławianami.

- To tym większy sukces, bo w meczu z Wisłą wystąpiliśmy osłabieni brakiem czterech zawodników, którzy regularnie grają w pierwszej jedenastce: Krystiana Słowickiego, Mateusza Romachowa, Kamila Lauryna i Dawita Makaradze - wymienia Dariusz Mazur. - Kluczem do zwycięstwa była w sobotę konsekwencja w poczynaniach defensywnych, ale także zorganizowana pomoc i dobra gra dwójki naszych napastników. Przed wiosennym wznowieniem rozgrywek liczyliśmy, że Povilas Luksys będzie strzelał bramki, lecz trener powierzył mu inne zadanie. Povilas pracuje więc głównie na gole Tomka Tuttasa. Jest człowiekiem od czarnej roboty, wygrywa mnóstwo pojedynków główkowych, wspomaga obronę, ale przy okazji, tak jak w sobotę, trafia też do siatki.

Sobotniemu pojedynkowi w Suwałkach towarzyszyła już prawdziwie letnia pogoda: po przejściu burzy na boisku było gorąco i duszno. Najwidoczniej takie warunki sprzyjały jednak serbskiemu pomocnikowi Wigier.

- Aleksandar Atanacković oraz Kamil Wenger, który rozegrał fantastyczne spotkanie, zasługują na specjalne wyróżnienie. Serb wyrasta na lidera drużyny. Początek wiosny nie był najlepszy w jego wykonaniu. Brakowało mu chyba tego ciepła. Teraz, im jest goręcej, tym lepiej nasz pomocnik zaczyna grać - chwali piłkarzy prezes suwalskiego klubu.

Więcej informacji na bialystok.sport.pl

Wigry Suwałki - Wisła Puławy 3:0 (2:0)

Strzelcy bramek: Povilas Luksys (33.), Tomasz Tuttas (45.), Adam Pomian (83.).

Wigry: Salik - Grudziński (74. Omilianowicz), Karankiewicz Ż, Wenger, Widejko - Baranowski (64. Pomian), Drągowski, Atanacković, Luksys (80. Sołowiej), Tarnowski - Tuttas.

Więcej o: