Mistrzostwa Europy w kajakarstwie. "Piętnaście minut to za mało"

W piątek rozpoczynają się mistrzostwa Europy w kajakarstwie. W Portugalii wystartuje czworo reprezentantów klubów z naszego regionu. Będzie to Edyta Dzieniszewska ze Sparty Augustów oraz Magdalena Krukowska, Paweł Florczak, Rafał Rosolski (wszyscy Dojlidy Białystok)
- Plany były takie, żebym płynęła w dwóch osadach, ale to jest niewykonalne, bo między finałami w czwórce i w dwójce jest tylko piętnaście minut przerwy. Zostaje więc mi tylko rywalizacja w czwórce na 500 metrów. Trochę szkoda, zostaje jednak rywalizacja na dystansie olimpijskim i na tej czwórce trzeba się skupić - mówi Edyta Dzieniszewska, która w obecnym sezonie w tej osadzie zajmowała już miejsca na podium w zawodach Pucharu Świata. Jak będzie podczas mistrzostw Europy, trudno jednak wyrokować, gdyż tym razem Polki popłyną w innym składzie.

- Nie będzie to czwórka z pucharów. Z uwagi na to, że niektórych startów nie można połączyć, trener musiał zrobić inną osadę. Popłyniemy w składzie ze mną, z Magdą Krukowską, Agnieszką Kowalczyk (AZS AWF Gorzów Wielkopolski) i Anetą Konieczną (Warta Poznań) - wylicza kajakarka Sparty, która w zawodach Pucharu Świata rywalizowała wraz z Krukowską oraz Beatą Mikołajczyk (Kopernik Bydgoszcz) i Karoliną Nają (AZS AWF Gorzów Wielkopolski).

- Można powiedzieć, że zostało 50 procent wcześniejszej osady. Trener szuka innych rozwiązań, też pewnych perspektyw na przyszłość, daje też szanse całej grupie i to jest bardzo fajne - podkreśla olimpijka z Pekinu.

- Nastawienie przed startem na mistrzostwach jest pozytywne. Tak trzeba podchodzić do rywalizacji, jeżeli chce się walczyć o najwyższe miejsca - dodaje zawodniczka z Augustowa. - Zobaczymy, jak wypadniemy, w takim składzie jeszcze nie pływałyśmy. Na pewno będziemy walczyć, nie ma co się nastawiać na jakieś miejsca, trzeba po prostu popłynąć jak najmocniej. Myślę, że pokażemy, że jesteśmy silne w tym roku, że cała grupa jest mocna i jakieś medale będą. Nie mówię tylko o naszej czwórce, ale też o rywalizacji dwójek czy jedynek.

- Każdy na pewno będzie chciał wypaść jak najlepiej, szanse na medale są - uważa Paweł Skowroński, który obecnie opiekuje się zawodnikami białostockich Dojlid.

Wspomniana wcześniej Krukowska oprócz startu w czwórce na 500 metrów może wystartować też w dwójce na 200 metrów. Z kolei Florczak i Rosolski powinni popłynąć w K4 na 1000 metrów (na ostatnich zawodach Pucharu Świata w Poznaniu osada z nimi w składzie zajęła drugie miejsce). Ponadto Rosolski ma też rywalizować w jedynce na 1000 metrów.