Sport.pl

Tęsknota za koszykarską ligą w Białymstoku

bo
18.06.2013 , aktualizacja: 18.06.2013 15:12
A A A
Turniej

Turniej "Mechaniak Streetball"

Turniej Mechaniak Streetball to aktualnie jedyna okazja w Białymstoku, aby zobaczyć ligowych koszykarzy w akcji. W pierwszej trójce tej imprezy znalazły się drużyny, które miały w swoich składach zawodników z I i II ligi, a nawet ekstraklasy
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Zawody koszykówki ulicznej zorganizował Jakub Jakubiec, nauczyciel białostockiego Zespół Szkół Mechanicznych. Była to już trzecia edycja imprezy.

- W tym roku zgłosiło się do nas ponad 20 drużyn - mówi Jakubiec. - Ze względów technicznych nie mogliśmy tyle przyjąć, bo turniej musiałby się przeciągnąć na dwa dni. Przyjęliśmy 16 drużyn, które rywalizowały w dwóch grupach, z których po dwie najlepsze awansowały do półfinału.

W finale spotkały się drużyny Ekipa z Rowika i Będzie Łogień. Wygrała ta pierwsza i tym samym obroniła tytuł sprzed roku. Triumfatorzy odebrali 500 złotych głównej nagrody. Wśród zwycięzców grał m.in. Rafał Kulikowski, znany z występów w I lidze w Żubrach Białystok. Ostatnio reprezentował barwy drużyny SKK Siedlce, która spadła z I ligi.

- Fajnie, że takie zawody w Białymstoku odbywają się i możemy się spotkać, poruszać w przerwie między rozgrywkami - przyznaje Kulikowski. - A jeżeli chodzi o moją karierę, to chyba mam za sobą najgorszy sezon. Co prawda była kontuzja, ale z formą ogólnie nie było najlepiej. Ponadto drużyna z Siedlec spadła do II ligi, a ja niewiele czasu dostawałem na grę. Grałem tam z Mariuszem Rapuchą (także były zawodnik Żubrów Białystok i II-ligowego Tura Bielsk Podlaski), który szuka teraz klubu w I lidze. Ja już podpisałem kontrakt z I-ligowym Zniczem Pruszków. Odeszło stamtąd kilku zawodników decydujących o obliczu drużyny. W zamian sprowadzono, wydaje mi się, graczy ambitnych, którzy chcą coś osiągnąć.

W ekipie Będzie Łogień grali z kolei m.in. Aaron Weres i Tomasz Szczepiński, którzy w ostatnim sezonie reprezentowali II-ligowego Tura Bielsk Podlaski.

- Szukam sobie klubu gdzieś w Polsce - twierdzi Weres, który był wyróżniającym się zawodnikiem Tura w ostatnim sezonie. - Chciałbym spróbować pograć w wyższej lidze i na razie nie planuję zostać na następny sezon w Bielsku. Z jednego klub już nawet do mnie dzwonili, ale nie wiem, czy coś z tego wyjdzie.

Natomiast trzecie miejsce zajęła drużyna Rejs Team, gdzie brylował Krzysztof Sulima. Jest to wychowanek Gimbasketu Białystok, a w ostatnim sezonie ze Śląskiem Wrocław wywalczył awans do ekstraklasy.

- Podpisałem kontrakt ze Śląskiem na następny sezon i ponownie będę grał w ekstraklasie - zdradza Sulima. - Tutaj gram rekreacyjnie ze starymi kolegami z Gimbasketu jak Dominik Weremijewicz, Piotr i Przemek Iwaniukowie. Fajnie, że chociaż taki turniej jest w Białymstoku. Jakub Jakubiec coś organizuje, aby ta koszykówka u nas się odrodziła. Ja korzystając z przerwy w rozgrywkach, spotykam się z młodymi Żubrami na treningach, staram się im przekazać jak najwięcej. Ostatnio zagraliśmy taki mecz sparingowy, chłopaki ze starego Gimbasketu kontra Żubry. Po meczu jeszcze rozmawiałem z nimi. Chodzi o to, aby się rozwijali i może w końcu będzie chociaż II liga.

Podczas Mechaniak Streetball rozegrano także konkursy indywidualne. W konkursie za trzy punkty wygrał Adrian Grygiewicz z Rejs Team. Z kolei w konkursie wsadów najwyżej oceniono wyczyny Grzegorza Kazberuka z BN Basket.

W zawodach rywalizowali także zawodnicy najstarszej grupy juniorów Żubrów Białystok, gdzie trenerem jest Jakubiec. W tym roku drużyna ta nie zdołała się przebić do finałów mistrzostw Polski.

- Obecnie jesteśmy na etapie dopinania budżetu, aby chłopcy ci mogli wystartować w III lidze mazowieckiej - wyjaśnia Jakubiec. - Myślę, że będzie to jakiś początek do zaatakowania w przyszłości II ligi. Patrząc po zainteresowaniu naszym turniejem, przynajmniej II liga w Białymstoku jest jak najbardziej potrzebna. Na razie musimy się zadowolić zmaganiami w koszykówce ulicznej, a impreza ta odbywa się dzięki wsparciu wielu miłośników i pasjonatów koszykówki w naszym mieście. Po raz kolejny wspomógł nas finansowo Wojciech Ślusarczyk, właściciel firmy KLIMART. W tym roku do grona sponsorów Mechaniak Streetball dołączyła marka BLACK SCHADOWS, która objęła patronat nad konkursami indywidualnymi, przekazując bony do wykorzystania w hurtowni sportowej KAJA Sport oraz napoje izotoniczne dla wszystkich zawodników. BLACK SHADOWS objął również patronat nad drużyną zwycięską i ufunduje wyjazd naszym koszykarzom na turniej z cyklu SIMENS Grand Prix Polski - eliminacje do finału Mistrzostw Polski 3x3 w kategorii open. Ponadto chciałbym podziękować Podlaskiemu Związkowi Koszykówki oraz firmom Free-Way Skate Shop, ATD Komputery, TOKYO Sushi, Be Proud, Kaja Sport, Glass Concept, Palisander, Aspekt, Red Bull, ALL Fresh, a także radzie rodziców Zespołu Szkół Mechanicznych. W trakcie turnieju zawodnicy mieli okazję posilić się pizzami ufundowanymi przez pizzerię LaBella, która dodatkowo zaprosiła trzy pierwsze drużyny na posiłek w swoim lokalu przy ulicy Akademickiej.

Więcej informacji na bialystok.sport.pl

Wyróżnienia indywidualne

MVP turnieju - Rafał Kulikowski (Ekipa z Rowika)

MVP meczu finałowego - Krzysztof Gąsowski (Ekipa z Rowika)

Konkursu wsadów - Grzegorz Kazberuk (BN Basket)

Konkursu rzutów za 3 punkty - Adrian Grygiewicz (Rejs Team)

Klasyfikacja końcowa

1. Ekipa z Rowika (Kulikowski Rafał, Wróbel Maciej, Taranta Grzegorz, Gąsowski Krzysztof)

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX