Seniorzy Podlasia Białystok podążą śladami młodszych kolegów?

Po bardzo dobrych wynikach młodzieżowców i juniorów Podlasia Białystok na nie gorsze wyniki w mistrzostwach Polski można liczyć także w przypadku seniorów tego klubu. Po medale powinni sięgnąć także przedstawiciele Prefbetu Śniadowo Łomża i Bojar Białystok. Mistrzostwa w Toruniu potrwają od piątku do niedzieli.
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

W tegorocznych mistrzostwach Polski juniorów (do lat 19) Podlasie Białystok zdobyło jedenaście medali, w zmaganiach młodzieżowców (do lat 23) krążków było dziesięć. W weekend w Toruniu rywalizować będą seniorzy. Przed rokiem na mistrzostwach w Bielsko-Białej zawodnicy białostockiego klubu stawali na podium dziewięć razy.

W 26-osobowej ekipie Podlasia są zawodnicy, którzy już uzyskali minimum na sierpniowe mistrzostwa świata w Moskwie. Przede wszystkim skoczkini wzwyż 27-letnia Kamila Stepaniuk. To tegoroczna rekordzistka Polski - 199 cm. W ubiegłym tygodniu zdobyła mistrzostwo Uniwersjady w Kazaniu, skacząc 196 cm. Podopieczna Michała Lićwinko ostatni tytuł mistrzyni Polski na otwartym stadionie zdobyła w 2009 roku, a w poprzednich mistrzostwach w Bielsku-Białej była trzecia. Gdyby nie wygrała w Toruniu, byłaby to niespodzianka, chociaż rywalki także będzie miała mocne i konkurencja może stać na wysokim poziomie. Justyna Kasprzycka z AZS-u Wrocław w tym sezonie ma już na koncie 195 cm.

- Oprócz Justyny są jeszcze inne zawodniczki, dla których mistrzostwa Polski są imprezą docelową i będą dobrze przygotowane - mówi Stepaniuk. - Tak że podchodzę do tych zawodów ostrożnie. Mam za sobą bardzo trudny konkurs na Uniwersjadzie, ale potwierdziłam, skacząc 196 cm, że forma ciągle jest. Po mistrzostwach kraju chcę spokojnie potrenować do mistrzostw świata.

Drugim zawodnikiem Podlasia, który ma już minimum na Moskwę, jest 28-letni Łukasz Parszczyński. W biegu na 3000 metrów z przeszkodami uzyskał 8:25,01 min, ale w tym sezonie lepszy w tej konkurencji jest Krystian Zalewski z UKS-u Goleniów (8:23,31 min). Parszczyński prowadzi na listach krajowych na 5000 metrów (13:38,19 min), i na tym dystansie jak i na 1500 metrów, tak że jest zgłoszony do rywalizacji w Toruniu. W jego przypadku mogą być dwa medale tak jak przed rokiem (złoto na przeszkodach i brąz na 1500 metrów).

Trudno o powtórzenie wyniku sprzed roku będzie sprinterowi Kamilowi Kryńskiemu. 26-letni podopieczny Wojciecha Niedźwieckiego w 2012 roku wywalczył złoto na 200 metrów i w sztafecie 4x100 metrów, a na 100 metrów był drugi. Zresztą mistrzostwo kraju na 200 metrów zdobywa od 2010 roku, ale w tym sezonie będzie miał groźnego konkurenta w osobie Karola Zalewskiego z AZS-u Olsztyn (w tym sezonie 20,41 s). Optymistycznie wypadł ostatni start Kryńskiego, gdzie na Uniwersjadzie w Kazaniu na ostatniej zmianie sztafety wyprowadził Polskę na trzecie miejsce. Jeszcze raz potwierdził umiejętność rozgrywania końcówek biegu rozstawnego, co może mieć znaczenie przy ustalaniu składu na mistrzostwa świata. Przez ostatnie kilka sezonów Kryński był mocnym punktem narodowej sztafety.

- Oprócz Zalewskiego Kamilowi przybyli jeszcze inni młodzi mocni rywale i do sztafety kandyduje znacznie więcej zawodników niż w poprzednich sezonach - twierdzi Niedźwiecki. - W Toruniu musi być wysoko na 100 i 200 metrów, chociaż po starcie w Kazaniu czuje się zmęczony i wyniki badań krwi to potwierdzają. Trener kadry będzie decydował o składzie na Moskwę i mam nadzieję, że będzie tam miejsce dla naszego zawodnika.

Na medale w rywalizacji seniorów można liczyć także w przypadku tegorocznych medalistów młodzieżowych mistrzostw Polski, jak: Damian Roszko (1500 i 5000 metrów), Krzysztof Szalecki (oszczep), Damian Czykier (110 metrów przez płotki). Z kolei Wojciech Nowicki krajową rywalizację w rzucie młotem przegrywa tylko z Pawłem Fajdkiem z Agrosu Zamość i Szymonem Ziółkowskim z AZS-u Poznań. Niespodzianką byłoby, gdyby mistrzostwa Podlasie nie zdobyło w sztafecie 4x100 metrów. W ostatnich trzech sezonach nasi sprinterzy triumfowali w tej konkurencji.

W ubiegłym roku na mistrzostwach Polski Prefbet Śniadowo Łomża zdobył dwa medale. Ale w Toruniu już nie będzie Anny Jesień (400 metrów przez płotki) i Michała Bernardellego (5000 metrów). Ta pierwsza zakończyła karierę, a Bernardelli jest kontuzjowany. W tej sytuacji w klubie największe nadzieje wiążą z osobą Anny Rostkowskiej, która w tym roku przeszła do Prefbetu z Athletic Jakać Młoda. Olimpijka z Pekinu będzie startowała na 800 i 1500 metrów.

- Oprócz medali Rostkowska będzie próbowała osiągnąć minimum na mistrzostwa świata w Moskwie - mówi Andrzej Korytkowski, trener Prefbetu. - Ze względu na przedłużającą się zimę w tym roku także przygotowania do sezonu przedłużały się i nie jest jeszcze w optymalnej formie. Także być może termin na osiągnięcie minimum Polski Związek Lekkiej Atletyki przesunie jeszcze na czas po mistrzostwach, bo wielu zawodników jest w podobnej sytuacji.

Poprzednie mistrzostwa były historyczne dla Bojar Białystok. Ten niewielki klub, słynący z bardzo dobrych sprinterek, doczekał się brązowego medalu w mistrzostwach Polski seniorek. Oczywiście był on udziałem sztafety 4x100 metrów. W Toruniu nie powinno być gorzej, gdyż najprawdopodobniej w biegu rozstawnym ubiegłoroczne medalistki pobiegną w tym samym składzie: Ayla Kisiel, Klaudia Konopko, Katarzyna Sokólska i Magda Malinowska. Niedawno podopieczne Hanny i Mieczysława Sutyńców w tym składzie sięgnęły po raz drugi z rzędu po młodzieżowe mistrzostwo Polski.

Więcej informacji na bialystok.sport.pl

Więcej o: