MOKS Słoneczny Stok zlikwidował drużyny seniorskie. Powód? Pieniądze

Pięć zespołów ze zmagań ligowych postanowił wycofać zarząd MOKS-u Słonecznego Stoku Białystok. Władze klubu decyzję motywują mniejszą dotacją z kasy miasta.
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Przed kilkoma dniami został rozstrzygnięty przez władze Białegostoku otwarty konkurs ofert na "realizację zadań publicznych w zakresie wspierania i upowszechniania kultury fizycznej w II półroczu 2013 r.". Do rozdysponowania była kwota 2 mln zł. Kluby ze stolicy naszego województwa złożyły wnioski na łączną kwotę niemal 4 mln zł. Ostatecznie rozdysponowano niewiele ponad 1,7 mln zł. W gronie beneficjantów znalazł się też MOKS Słoneczny Stok, który otrzymał dofinansowanie w wysokości 65 tys. zł.

- Miasto z półrocza na półrocze ucina nam dotacje. W pierwszym półroczu otrzymaliśmy 100 tys. zł, teraz przyznano nam 65 tys. zł. A można wspomnieć, że w 2012 r. mieliśmy na pierwsze i drugie półrocze po 110 tys. zł. Z kolei na pierwsze półrocze 2011 r. było to 130 tys. zł. W ciągu dwóch lat otrzymaliśmy dotację mniejszą o 50 proc. W związku z tym, bojąc się finansowego krachu klubu, musieliśmy podjąć bardzo trudną decyzję. Z tej dotacji, którą mamy, jesteśmy w stanie utrzymać wszystkie sekcje młodzieżowe, a musimy wycofać z rozgrywek drużyny seniorskie - mówi Wacław Rekść, prezes MOKS-u.

Z rywalizacji szczebla centralnego zostało wycofanych pięć drużyn seniorskich: I liga tenisa stołowego mężczyzn, II liga tenisa stołowego mężczyzn, I liga tenisa stołowego kobiet, II liga piłki ręcznej, II liga futsalu. Jeżeli chodzi o zespoły występujące w lidze tenisa stołowego, to one będą nadal grać w rozgrywkach, gdyż zostały przejęte przez inne podmioty.

- Odnoszę momentami wrażenie, że forma dotacji nie jest wcale uzależniona od kryteriów, gdyż my te wszystkie wymagane kryteria spełniamy. Naszą jedyną wadą było to, że nie deptaliśmy ścieżek i nie kłanialiśmy się komu trzeba - dodaje Rekść.



Komentarz

Nie mam zamiaru rozstrzygać, czy MOKS dostał odpowiednią dotację, czy też powinna być ona wyższa. Problem jest inny. Po decyzji władz klubu z mapy Białegostoku znikają kolejne drużyny ligowe. Oczywiście władze MOKS-u zapewniają, że po jakimś czasie wrócą do rywalizacji na szczeblu centralnym, mając zespoły oparte na wychowankach. Oby nie skończyło się na deklaracjach. Stolica naszego województwa jest już przecież niemal pustynią, jeżeli chodzi o sport drużynowy. Kto dziś pamięta emocje związane z występami w ligach centralnych koszykarek, koszykarzy? Po tym jak z ekstraklasy spadł AZS Białystok, nie będzie też drużyny siatkarek. Teraz zabraknie m.in. piłkarzy ręcznych, którzy co prawda prezentowali w ostatnim sezonie mizerny poziom, ale należy pamiętać, że łatwiej jest coś zakończyć, niż potem odbudować.