Sport.pl

Zimnoch: Binkowski może być Tysonem, ja będę Holyfieldem

Krzysztof Zimnoch najbliższą walkę na zawodowym ringu stoczy 19 października. Bokser z Białegostoku na gali w Wieliczce zmierzy się z Arturem Binkowskim
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

- Przygotowania idą zgodnie z planem. Zostało mi pięć sparingów. Sparuję z Rogerem Hryniukiem i Łukaszem Rusiewiczem, ma dojechać jeszcze Michał Olaś - mówi Krzysztof Zimnoch w rozmowie z serwisem www.bokser.org.

Niepokonany w wadze ciężkiej pięściarz z Białegostoku nic sobie nie robi z zaczepek Binkowskiego, który niedawno w wywiadzie dla "Super Expressu" stwierdził, że będzie jak Mike Tysona i odgryzie rywalowi ucho.

- Niech się wygłupia. Ja będę boksował i robił swoje. Jeśli on zachowa się jak Mike Tyson, ja zachowam się jak Evander Holyfield i wygram walkę - odpowiada Zimnoch.

Więcej na www.bokser.org.

Więcej o: