Sport.pl

Krzysztof Zimnoch: Artur Binkowski odgrażał się, że mnie znokautuje

Tomasz Piekarski
08.10.2013 , aktualizacja: 08.10.2013 10:12
A A A Drukuj
Krzysztof Zimnoch

Krzysztof Zimnoch (Fot. Dominik Gajda / Agencja Gazeta)

- Chcę tylko wygrać walkę, nie zapowiadam nokautu. Nie chcę opowiadać żadnych dziwnych historii, jak robi± niektórzy inni zawodnicy - mówi Krzysztof Zimnoch przed walk± z Arturem Binkowskim
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Bokser z Białegostoku, który jest niepokonany na zawodowym ringu, najbliższy pojedynek stoczy 19 paĽdziernika na gali w Wieliczce. Jego rywalem będzie Artur Binkowski, który w ostatnich sze¶ciu latach walczył tylko dwukrotnie i oba starcia przegrał.

- Binkowski zadzwonił do Tomka Babilońskiego i się odgrażał, że mnie znokautuje, że chce szansy. Ja dowiedziałem się tylko, że trenuje i podobno jest w dobrej formie. Jako¶ tak wyszło, że Tomek Babiloński się zgodził i walczymy - mówi Zimnoch na łamach www.bokser.org i dodaje ze ¶miechem: - Ja trenuję jak Rocky Balboa na Syberii, naprawdę ciężko. Dwa razy dziennie, czasami nawet trzy razy. Parę razy w roku, przed tymi ważniejszymi walkami, robię sobie taki obóz przygotowawczy, gdzie buduję formę. Tak było przed McCallem i przed Szpilk±, który się potem wycofał. Trenuję wtedy o szóstej rano, o dwunastej i o dwudziestej.

Więcej na www.bokser.org.

Zobacz więcej na temat:

Skomentuj:

Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX