Soczi 2014. Patrycja Maliszewska w ćwierćfinale czy też nie?

Patrycja Maliszewska zajęła ostatnią pozycję w swym biegu eliminacyjnym i nie awansowała do ćwierćfinału na dystansie 500 metrów na Igrzyskach Olimpijskich w Soczi.
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

- Minimum to brązowy medal, a maksimum to złoty. Stawiam sobie wysokie cele - tak przed wyjazdem na igrzyska mówiła Patrycja Maliszewska. Zawodniczka Juvenii Białystok w poniedziałek zaliczyła pierwszy występ w Soczi. Polka startowała w eliminacjach na 500 metrów w short-tracku. Jej rywalkami w biegu kwalifikacyjnym były brązowa medalistka w tej konkurencji igrzysk sprzed czterech lat, wielokrotna medalistka mistrzostw Europy i świata Włoszka Arianna Fontana, Chinka Jianrou Li oraz przedstawicielka USA Alyson Dudek.

Polka bardzo dobrze zaczęła wyścig. Po starcie była na pierwszej pozycji. Potem jednak dała się wyprzedzić Włoszce, a następnie Chince. Ostatecznie zajęła ostatnią pozycję, a to oznaczało, że swój udział w igrzyskach na dystansie 500 metrów już zakończyła. Potem okazało się jednak, że Amerykanka została zdyskwalifikowana. Komentatorzy TVP stwierdzili, że tym samym Polka uzyskała awans do ćwierćfinału (Alyson Dudek miała zostać ukarana za przepychanki z Maliszewską). Te słowa nie znalazły jednak potwierdzenia na oficjalnej stronie igrzysk. Tam próżno szukać nazwiska Maliszewskiej w ćwierćfinale.

- Nie ma Patrycji w ćwierćfinale. To przykre - mówi Janusz Bielawski, twórca białostockiego ośrodka short-tracka. - Liczyłem na to, że zajmie ona miejsce w pierwszej szesnastce, niewiele zabrakło, bo jest osiemnasta. Niestety popełniła kilka błędów, na łukach wytracała szybkość, to wykorzystały rywalki. Wydaje mi się, że jechała ona zbyt usztywniona, myślę, że nie poradziła sobie ze stresem.

Łyżwiarka Juvenii Białystok w Soczi wystartuje jeszcze, 18 lutego, na dystansie 1000 metrów.

- Koronnym dystansem Patrycji jest 500 metrów. Na 1000 nie ma wielkich szans na sukces - stwierdza Janusz Bielawski.

Więcej informacji na bialystok.sport.pl