Białostocki półmaraton dla Kenijczyków [ZDJĘCIA]

Dwa pierwsze miejsca zajęli zawodnicy z Kenii w 2. półmaratonie w Białymstoku. Najlepszy z Polaków Emil Dobrowolski z Prefbetu Śniadowo Łomża uplasował się na czwartej pozycji
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Najszybciej trasę 21 kilometrów ulicami Białegostoku pokonał Haron Sirma z Kenii. Zwycięzca uzyskał czas 1:05,04. Po walce na finiszu drugie miejsce zajął także Kenijczyk Martin Mukule (1:05,47), trzeci był Białorusin Henadz Verkhavodkin (1:05,48). Na czwartej pozycji uplasował się najlepszy z Polaków reprezentant Prefbetu Śniadowo Łomża Emil Dobrowolski (srebrny medalista mistrzostw Polski w maratonie z 13 kwietnia tego roku) - 1:07,17.

- Wynik nie jest zadowalający, do życiówki zabrakło ponad dwie minuty - mówi Dobrowolski. - Jestem miesiąc po maratonie, więc może jeszcze za wcześnie było na półmaraton. Miejsce także mnie nie cieszy, bo z Białorusinem już wygrywałem. Kenijczycy byli raczej poza zasięgiem. Trasa ciężka. Temperatura do biegania była odpowiednia, ale przeszkadzał silny wiatr. Na początku do przodu ruszyła piątka zawodników wraz z Kenijczykami, którzy zaczęli szarpać. Chyba wszystko rozstrzygnęło się na ósmym kilometrze na podbiegu, gdy Kenijczycy mocno ruszyli. Wytrzymałem z nimi dwa kilometry i uciekli mi razem z Białorusinem.

Natomiast wśród pań triumfowała Izabela Trzaskalska (1:18,13 godz.) z Terespola. Polka wyprzedziła Białorusinki: Olgę Kravtsovą (1:18,48) i Halinę Karnatsevich (1:20,41).

- Białorusinki znam dobrze i nieraz z nimi biegałam, to moje koleżanki - mówiła na mecie Trzaskalska. - Ostatnio one ze mną wygrały i w Białymstoku zrewanżowałam się. Chciałam tu pobiec życiówkę i przez pierwsze dziesięć kilometrów było dobrze. Potem zostałam sama, a że jestem lekka, to wiatr mi przeszkadzał. Czas nie jest rewelacyjny, ale jestem zadowolona. Z treningu wychodziło, że mogło być lepiej o mniej więcej dwie minuty. Ale wiadomo, że trening to nie to samo co zawody.

W sumie w półmaratonie zostało sklasyfikowanych 935 osób. Natomiast Bieg Europejczyka na dystansie pięciu kilometrów ukończyły 423 osoby. Wygrał pochodzący z Bielska Podlaskiego Piotr Łobodziński (16,46). Jest to specjalista od biegania po schodach. W tej specyficznej konkurencji w ubiegłym sezonie zdobył Puchar Świata, a w obecnym zajmuje pierwsze miejsce.

- Pochodzę z Bielska Podlaskiego, a na co dzień pracuję w Warszawie. Byłem w odwiedzinach u rodziców i postanowiłem przy okazji wystartować - opowiada Łobodziński. - Bieg po schodach zazwyczaj trwa około czterech minut. Najdłużej to było chyba jedenaście minut ostatnio w Taipei, gdzie wygrałem na początku maja. Tak więc jest to inny wysiłek, ale jako forma treningu bardzo fajny.

Wśród pań w Biegu Europejczyka wygrała Izabela Zaniewska z Podlasia Białystok (18,53).

Natomiast w Biegu Małego Europejczyka na 500 metrów (roczniki 2006-2008) wygrał Michał Gibulski z Białegostoku, a na 800 metrów (roczniki 2002-2004) Kamil Hrubczyński także z Białegostoku. W tej rywalizacji wzięło udział około 250 dzieci.

Więcej informacji na bialystok.sport.pl