Kamil Kryński wciąż nie do zastąpienia w sztafecie?

Wystarczył jeden dobry występ, aby Kamil Kryński z Podlasia Białystok znalazł się w gronie sześciu kadrowiczów, z których będzie układana sztafeta 4x100 metrów na mistrzostwa Europy w Zurychu.
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

27-letni Kryński od kilku sezonów nie opuścił ważnej imprezy międzynarodowej. Mało tego, zawsze był pewnym punktem sztafety 4x100 metrów. Wiele razy biegnąc na ostatniej zmianie wyprowadzał Polskę na dobre pozycje. W 2013 roku był w składzie sztafety, która wystąpiła na mistrzostwach świata w Moskwie (odpadli w eliminacjach). Ponadto na Uniwersjadzie w Kazaniu sztafeta z Kryńskim uplasowała się na trzecim miejscu.

Reprezentował Polskę w biegu rozstawnym także na mistrzostwach świata w Daegu w 2011 roku (4. miejsce) i na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie w 2012 roku, gdzie sprinterzy ustanowili rekord kraju (38,31 s).

Ale w obecnym sezonie długo zmagał się z kontuzją. Dopiero występ w ubiegłym tygodniu na mistrzostwach Polski w Szczecinie był pierwszym poważniejszym startem. Oczywiście po tak długiej przerwie nie był on udany jak kilka poprzednich mistrzostw podopiecznego Wojciecha Niedźwieckiego. Kryński wraz ze sztafetą Podlasia zajął drugie miejsce, na 200 metrów był piąty (21,29 s), a na 100 metrów nie zakwalifikował się do finału. W eliminacjach "setki" uzyskał 10,55 s.

Pomimo to został powołany do kadry na mistrzostwa Europy w Zurychu (12 sierpień). Oprócz niego trener Tadeusz Osik ma do dyspozycji: Dariusza Kucia (Zawisza Bydgoszcz), Kamila Masztaka (Grunwald Poznań), Adama Pawłowskiego, Roberta Kubaczyka (obaj AZS Poznań) i Karola Zalewskiego (AZS Olsztyn).

- Kadra na mistrzostwa Europy dobierana jest według ustalonego klucza - opowiada Osik. - Dwóch sprinterów jest powoływanych po decyzji trenera kadry i w tej dwójce znalazł się właśnie Kamil. On był już na obozie kadry na początku lipca i było widać duży postęp. Wynik na 100 metrów, jaki zrobił na mistrzostwach Polski, także jest obiecujący. Liczymy na to, że jeszcze się poprawi. Ponadto znaczenie ma umiejętność biegania w sztafecie. Teraz mogę powiedzieć, że pewniakami są Zalewski i Kubaczyk. Kolejnych dwóch zawodników poznamy po zgrupowaniu w Spale i już na treningach w Zurychu.

Na mistrzostwach Europy z Podlasia wystartuje jeszcze skoczkini wzwyż Kamila Lićwinko.

Więcej informacji na bialystok.sport.pl