Pojedynek beniaminków I ligi w Suwałkach

Piątkowym starciem beniaminków Wigry Suwałki - Bytovia Bytów rozpocznie się druga kolejka spotkań I ligi. - Musimy zdecydowanie więcej pokazać niż w pierwszym meczu - twierdzi Zbigniew Kaczmarek, trener zespołu z Suwałk.
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Obie drużyny przebojem wdarły się do I ligi. W Bytovie zamierzają także na zapleczu ekstraklasy odgrywać jedną z głównych ról. Świadczą o tym transfery. Trener Paweł Janas sprowadził piłkarzy z przeszłością w najwyższej klasie rozgrywkowej: Daniel Gołębiewski (Korona Kielce), Daniel Mąka (Polonia Warszawa), Krzysztof Bąk (Lechia Gdańsk), Marcin Kikut (Widzew Łódź), Karol Piątek (Lechia Gdańsk).

Więcej impetu z poprzedniego sezonu zachowali bytowianie, którzy na inaugurację pokonali 3:2 faworyzowaną Wisłę Płock. I to pokonali w dobrym stylu, dwa razy doprowadzali do remisu, a następnie strzelając zwycięską bramkę. Natomiast w Suwałkach po remisie 1:1 ze Stomilem Olsztyn pozostał niedosyt.

- Widać, że w pierwszym meczu Bytovia miała to, czego nam zabrakło. Czyli determinację, rozmach, polot w grze - mówi Zbigniew Kaczmarek, trener Wigier. - Zresztą mają taki skład, że można się było tego spodziewać. Przecież są tam piłkarze mający występy w europejskich pucharach (Kikut). Ja wiem, że my także możemy tak grać, bo przecież znam swój zespół. To, co pokazaliśmy w pierwszym meczu, to zdecydowanie za mało. Stworzyliśmy sobie tylko dwie okazje bramkowe. Jedną, którą wykorzystał Mateusz Żebrowski, i drugą, przy której ten sam zawodnik strzelał głową po rzucie wolnym.

W pierwszym meczu wyraźnie było widać, że rywale Wigier nastawili się na ograniczenie poczynań dwóch skrzydłowych napędzających poczynania ofensywne suwalczan: Mateusza Żebrowskiego i Karola Mackiewicza.

- To było do przewidzenie, że Stomil tak się ustawi, ale my mieliśmy inne warianty rozgrywania akcji, które nam nie wychodziły. Mam nadzieję, że w meczu z Bytovią je pokażemy - stwierdza Kaczmarek.

W Wigrach w piątek nie zagra jeszcze 30-letni były napastnik Widzewa Łódź i Zagłębia Lubin Darvydas Sernas.

- Czekamy jeszcze na dopełnienie formalności dotyczących tego zawodnika - wyjaśnia Kaczmarek. - W piątek jeszcze usiądzie na trybunach. Powoli będziemy go wprowadzać do gry. Brakuje mu wziąż ogrania, bo przecież ostatni mecz zagrał w maju, ale później powinien być naszym mocnym punktem. Zakontraktowanie Sernasa nie oznacza, że rezygnujemy z Mateusza Kwiatkowskiego z Ruchu Chorzów. W tym przypadku negocjacje wciąż trwają i są trudne.

Więcej informacji na bialystok.sport.pl

Program spotkań 2. kolejki

Piątek: Wigry Suwałki - Bytovia Bytów (godz. 20).

Sobota: Arka Gdynia - Sandecja Nowy Sącz (godz. 14.45); Stomil Olsztyn - GKS Tychy, Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Olimpia Grudziądz (dwa mecze o godz. 17); Widzew Łódź - Dolcan Ząbki, Flota Świnoujście - Chrobry Głogów, Chojniczanka Chojnice - Zagłębie Lubin (wszystkie mecze o godz. 18).

Niedziela: Wisła Płock - Pogoń Siedlce (godz. 12.15); Miedź Legnica - GKS Katowice (godz. 12.30).

Więcej o: