Zbigniew Kaczmarek po remisie Wigier z Bytovią: Sędzia doprowadzał do sytuacji kontrowersyjnych

Wigry zremisowały w piątek 1:1 u siebie z Bytovią Bytów. Trener suwalczan Zbigniew Kaczmarek miał duże pretensje do sędziego spotkania Dominika Sulikowskiego.
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Sędzia nie zaliczył dwóch bramek gospodarzom. W obu przypadkach uznał, że zawodnik Wigier był na pozycji spalonej. Ponadto dopuszczał do ostrej gry z obu stron.

- Nie jesteśmy zadowoleni z tego meczu. To już drugi remis na naszym boisku, które powinno być naszym atutem - mówi Kaczmarek. - Aby marzyć o utrzymaniu w tej lidze, takie mecze musimy wygrywać. Rozegraliśmy dobre spotkanie i byliśmy bliżej wygranej, mieliśmy więcej sytuacji bramkowych. Sędzia nie był najlepszym aktorem na boisku ponieważ doprowadzał do sytuacji kontrowersyjnych. W moim zespole były chyba ze cztery kontuzje mechaniczne. Nie wiem, w jakim składzie pojedziemy w środę na mecz pucharowy z Flotą Świnoujście. To jest wszystko wina sędziego, który jakby nie kontrolował wydarzeń na boisku. Żółtą kartkę daje dopiero w 70. czy 80. minucie, gdzie wcześniej takich sytuacji było mnóstwo. Uważam, że był głównym winowajcą tych urazów. Czy były pozycje spalone przy golach, to trudno mi powiedzieć, bo nie oglądałem jeszcze zapisu spotkania. Przy bramce Bytovii zawodnik wychodził ze spalonego i utrudnił stoperom wygranie piłki, poszła akcja do boku i było dośrodkowanie. Ale generalnie zagraliśmy tak, jak chcieliśmy, założenia były realizowane zdecydowanie lepiej niż w meczu ze Stomilem. Szkoda, że nie zdobyliśmy trzech punktów, bo zasłużyliśmy na nie bardziej.

Więcej informacji na bialystok.sport.pl