W Wigrach czekają na dobrą passę. Na drodze Widzew

Piłkarze Wigier w piątek (godz. 18) zagrają na własnym stadionie z Widzewem Łódź, który zajmuje ostatnie miejsce w I-ligowej tabeli. - To nie jest zły zespół jakby wskazywało na to miejsce w rozgrywkach - uważa Zbigniew Kaczmarek, trener suwalczan.
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Szkoleniowiec Wigier wciąż marzy o zwycięskiej passie swego zespołu, aby w końcu mieć większy dorobek punktowy i nie balansować na krawędzi strefy spadkowej. Być może suwalczanie właśnie są na początku dobrej serii. W ostatnich dwóch meczach zdobyli cztery punkty, nie stracili bramki i awansowali na dziesiąte miejsce w tabeli.

- Taka dobra seria, oprócz punktów, dałaby nam więcej spokoju i wtedy łatwiej jest pokazać swoje możliwości - mówi Kaczmarek. - Poza tym z trzech wygranych meczów dwa wygraliśmy na wyjeździe, a chcielibyśmy dać trochę radości naszym kibicom. Bardzo chcielibyśmy wygrać w piątek z Widzewem.

Zespół z Łodzi zajmuje ostatnie miejsce w tabeli. Tydzień temu na ławkę tego klubu meczem z Wisłą Płock wrócił Rafał Pawlak zastępując Włodzimierza Tylaka. Widzew przegrał 0:1. Być może na piątkowy mecz z Wigrami będą większe zmiany w składzie tej drużyny.

- Nie może być tak, że zawodnicy dostają jedenaście szans na to, by przekonać do siebie trenerów, a tego nie robią - mówi Pawlak. - Oczywiście mogą mówić, że brakowało im szczęścia, że przygotowania nie były takie, jak oczekiwali, i że pogoda była zła, ale jeśli ktoś przez tak długi czas nie dał drużynie jakości, nie pokazał, że jest zawodnikiem, na którego można liczyć, to trzeba szukać innych rozwiązań.

- Widzew to nie jest zły zespół jak wskazywałaby tabela - ocenia z kolei Kaczmarek. - Uważam, że z Wisłą łodzianie zagrali dobry mecz i byli lepsi. Stworzyli sobie ze trzy dobre okazje bramkowe, a Wisła miała jedną i ją wykorzystała. Taka właśnie jest prawda o tych rozgrywkach. Najmniejszy błąd kończy się praktycznie egzekucją. My się o tym przekonaliśmy w meczach z Olimpią Grudziądz, czy Dolcanem Ząbki.

Na pewno z powodu kontuzji w Suwałkach nie zagra Cristian Del Toro, a do pierwszego składu wrócić ma Marcin Kozłowski, który ostatnio pauzował za kartki.

Natomiast do zespołu gospodarzy powinien wrócić kontuzjowany w poprzedniej kolejce Mateusz Żebrowski oraz po pauzie za żółte kartki Kamil Lauryn. Wciąż niezdolny do gry jest środkowy obrońca Tomasz Jarzębowski.

Oba zespoły należą do najmniej skutecznych w rozgrywkach, mają tylko po siedem goli strzelonych. W suwalskim klubie wciąż nie "odpalił" Darvydas Sernas, który w przeszłości w barwach Widzewa zdobył dziesięć bramek w jednym sezonie ekstraklasy. W łódzkim klubie grali kiedyś także Jakub Bartkowski i Sebastian Radzio.

Więcej informacji na bialystok.sport.pl

Spotkania 12. kolejki

Piątek: Wigry Suwałki - Widzew Łódź (godz. 18), Zagłębie Lubin - Sandecja Nowy Sącz.

Sobota: Olimpia Grudziądz - GKS Katowice, Stomil Olsztyn - Flota Świnoujście, Chojniczanka Chojnice - Termalica Bruk-Bet Nieciecza, Wisła Płock - Miedź Legnica, Chrobry Głogów - Dolcan Ząbki.

Niedziela: Pogoń Siedlce - GKS Tychy, Bytovia Bytów - Arka Gdynia.

Tabela I ligi



1. Termalica Nieciecza112723:8
2. Zagłębie Lubin111916:13
3. Olimpia Grudziądz111915:12
4. Stomil Olsztyn111812:7
5. Wisła Płock111814:11
6. GKS Katowice111717:14
7. Dolcan Ząbki111710:6
8. Flota Świnoujście111715:9
9. Chojniczanka Chojnice111613:11
10. Wigry Suwałki11137:10
11. GKS Tychy111112:16
12. Chrobry Głogów111114:22
13. Bytovia Bytów111018:21
14. Pogoń Siedlce111011:12
15. Arka Gdynia111012:17
16. Sandecja Nowy Sącz111011:18
17. Miedź Legnica11914:21
18. Widzew Łódź1187:13
Dwa pierwsze zespoły awansują do ekstraklasy. Trzy ostatnie spadają, a drużyna z miejsca 15. zagra w barażu o utrzymanie.