Przecieranie szlaków pięknej strony futbolu

Futbol kobiecy w województwie podlaskim jeszcze kilka lat temu był w powijakach. W ostatnim czasie coraz więcej dziewczyn garnie się już do gry w piłkę nożną. Powstała III liga podlaska, a dwie drużyny występują o jedną klasę wyżej
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Najmocniejszym obecnie zespołem z naszego województwa jest MOSiR Eko-Sport Mońki, który występuje w II lidze mazowieckiej w roli beniaminka. Zespół w rundzie jesiennej nie zaznał goryczy porażki. Ekipa prowadzona przez Marcina Wrutniaka i Łukasza Studniarka wygrała siedem spotkań, trzy razy zremisowała i z dorobkiem 24 punktów zajmuje drugie miejsce w tabeli. Awans do I ligi wywalczy tylko mistrz rozgrywek, a zespół z Moniek do liderującego KS-u Raszyn traci zaledwie cztery "oczka". Dodatkowo MOSiR Eko-Sport sięgnął po Puchar Polski na szczeblu województwa. W finale, który został rozegrany w Białymstoku, zawodniczki z Moniek rozgromiły 8:0 Tura Eko-Sport Bielsk Podlaski.

- W poprzednim sezonie wygraliśmy III ligę z przytupem. Zespół zanotował same zwycięstwa i nie stracił bramki. Obecnie jesteśmy wiceliderem II ligi. Jeśli nadarzy się okazja, to spróbujemy powalczyć o awans - stwierdza Wrutniak i dodaje: - Moja przygoda z kobiecym futbolem rozpoczęła się od prowadzenia kadry U-16. Wtedy miałem okazję żeby wyłowić utalentowane piłkarki. Obecnie mamy w Mońkach szeroką i młodą kadrę, która liczy 25 osób. Najbardziej doświadczone zawodniczki to Joanna Konończuk i Marlena Kalisz. Teraz nabór do klubu odbywa się głównie pocztą pantoflową. Myślę, że w Polsce kobiecy futbol rozwija się bardzo szybko. Na Podlasiu troszkę wolniej, ale mimo wszystko w porównaniu do lat ubiegłych jest ogromny postęp. Przede wszystkim dziewczyny, ale także trenerzy i trenerki przecierają szlaki dla następnych piłkarskich pokoleń. Jest to trudne zadanie, ale dające masę satysfakcji. Przed nami wciąż dużo, jeszcze bardziej wytężonej pracy, ale dzięki zapałowi, który towarzyszy naszym zawodniczkom, jesteśmy pełni optymizmu.

W II lidze występuje także Wissa. Jednak szczuczynianki nie radziły sobie najlepiej w rundzie jesiennej, zanotowały dziesięć porażek i obecnie zamykają tabelę II ligi z zerowym dorobkiem punktowym.

Natomiast w III lidze podlaskiej występuje obecnie pięć ekip. Ton rozgrywkom nadają Włókniarz Białystok i Tur MOSiR Eko-Sport Bielsk Podlaski. Obie drużyny wywalczyły w rundzie jesiennej po dwanaście punktów. Walka o awans na wiosnę zapowiada się bardzo ciekawie, ponieważ tylko mistrz uzyska promocję do II ligi. Stawkę grupy podlaskiej uzupełniają: MKS Mielnik, Falcon Sokółka, KS Michałowo i Forty Piątnica.

- To już nasz drugi sezon w III lidze. W poprzednim roku zajęliśmy drugie miejsce. Wyprzedził nas MOSiR Eko-Sport Mońki. W obecnym jesteśmy liderem i walczymy o awans - mówi Ryszard Pabian, prezes Włókniarza Białystok. - Liga cały czas się powiększa. Powstały drużyny w Piątnicy i Sokółce. Zawodniczki trafiają do nas głównie dzięki plakatom, które wiszą w szkołach. Mamy także rozbudowany system szkolenia. Jednak cały czas poszukujemy sponsora. Utrzymanie tak dużej grypy dziewczyn wymaga sporych nakładów finansowych. Nasza kadra seniorska głównie opiera się na wychowankach. Istnieje także na Podlasiu liga juniorska, gdzie rywalizują cztery drużyny: Włókniarz Białystok, Wissa Szczuczyn, Tur MOSiR Eko-Sport Bielsk Podlaski i MOSiR Eko-Sport Mońki. W tych rozgrywkach występują zawodniczki z rocznika 2002 i młodsze.

W podobnym tonie wypowiada się prezes wicelidera III ligi Tura MOSiR Eko-Sport Bielsk Podlaski - Krzysztof Grodzki.

- Od tego sezonu występujemy w III lidze. Przegraliśmy bezpośredni mecz z Włókniarzem Białystok, ale wiosną planujemy solidny rewanż. Kiedy otwieraliśmy sekcje piłki nożnej kobiet, to zaczęły pojawiać się masowo zawodniczki. Część dowiedziała się o naborze z ogłoszenia, a inne trafiały do klubu za pomocą poczty pantoflowej. Na treningach były naprawdę utalentowane piłkarki. Jednak często szybko znikały z różnych względów. A to szkoła lub chłopak zabronił. Mimo wszystko udało się nam zebrać kadrę, która jest bardzo młoda. Większość dziewczyn ma 16 lub 17 lat. Piłkarki trafiają do nas głównie z Brańska, Siemiatycz, Mielnika czy Nurca-Stacji. W tych miejscowościach uczestniczą w rozgrywkach szkolnych, a po wyborze liceum w Bielsku Podlaskim przychodzą do nas. Poziom rozgrywek z roku na rok się podnosi. Przybyło też kilka klubów. Nasze zawodniczki powoływane są do reprezentacji województwa - tłumaczy Grodzki.

Województwo podlaskie posiada także dwie reprezentacje kobiet. Kadrę U-13 prowadzi Marcin Augustynowicz i Aneta Łapińska. Z kolei kadrę U-16 trenuje Mirosław Mojsiuszko i Karol Jakubowski.

- Poproszono mnie, abym prowadził kadrę U-16, ponieważ w przeszłości trenowałem sekcje kobiece w Islandii i wtedy poziom był tam już wysoki. Na Podlasiu piłka nożna kobiet zaczyna się bardzo dynamicznie rozwijać. W ostatnich latach w naszym województwie powstało kilka klubów. Często wyniki spotkań są dwucyfrowe, ale tak zawsze jest na początku. Musi upłynąć kilka lat żeby poziom się wyrównał - uważa Mojsiuszko. - Większość piłkarek na Podlasiu jest bardzo młoda - w granicach 16-18 lat, więc na razie wybór jest dosyć wąski. Na terenie województwa jest tylko kilka doświadczonych zawodniczek. Uważam, że futbol kobiecy ma przyszłość. Dziewczyny garną się do tego sportu. Rodzice sami przyprowadzają dziewczynki na treningi. Ciekawostką jest fakt, że kobiety z małych miejscowości takich jak Michałowo, Mielnik czy Szczuczyn głównie chcą uprawiać ten sport. Na razie pustynią w tej kwestii jest Białystok, ale to się zaczyna zmieniać. Powoli rodzi się rewolucja mentalna. Kobiety dostrzegły, że futbol to ciekawa przygoda.

Więcej informacji na bialystok.sport.pl