Trzy mocne punkty lekkoatletów z województwa podlaskiego na mistrzostwa Polski juniorów

Maria Andrejczyk z Hańczy Suwałki oraz Klaudia Kardasz i Mateusz Strzeszewski z Podlasia Białystok to faworyci do złota lekkoatletycznych mistrzostw Polski juniorów (do lat 19), które w niedzielę zaczynają się w Białej Podlaskiej.
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

Na stadionie AWF-u w Białej Podlaskiej będzie można zobaczyć kilkoro lekkoatletów, których tegoroczne wyniki stawiają wśród najlepszych w Europie czy na świecie. Zdecydowaną faworytką jest oszczepniczka Hańczy Suwałki Maria Andrejczyk. Podopieczna Karola Sikorskiego z wynikiem 58,72 m prowadzi na europejskich listach i jest druga na listach światowych juniorów. W jej przypadku można także liczyć na medal mistrzostw Europy juniorów w Szwedzkim Eskilstunie, które zaczynają się 16 lipca.

- Mistrzostwa Europy są imprezą docelową i tam planujemy najwyższą formę - mówi trener Karol Sikorski. - Na początku sezonu Majka miała kontuzję i trochę musieliśmy odpuścić starty, ale teraz jest już wszystko w porządku. Oprócz imprez juniorskich myślimy także o mistrzostwach świata seniorów w Pekinie w sierpniu. Minimum na tę imprezę wynosi 61 metrów. Jak Majka będzie zdrowa i dopiszą warunki pogodowe, to ten wynik także jest w jej zasięgu.

W ostatnich latach klasyfikację punktową mistrzostw wygrywało Podlasie Białystok. W tym roku białostocki klub do rywalizacji zgłosił 28 młodych lekkoatletów, w tym także dwójkę pewniaków do złota. Są to uczestnicy ubiegłorocznych mistrzostw świata juniorów: kulomiotka Klaudia Kardasz i oszczepnik Mateusz Strzeszewski. Kardasz z wynikiem 16,42 m prowadzi na tegorocznych listach krajowych. I chociaż ostatnio na zawodach w Białymstoku pchnęła "tylko" 15,59 m, to i tak nie ma większej konkurencji w kraju. O drugą pozycję powinna powalczyć Karolina Nesterowicz ze Sprintera Siemiatycze, której najlepszy wynik w tym roku to 14,94 m. Obie kulomiotki wypełniły już minimum na mistrzostwa Europy juniorów.

Minimum na Eskilstun ma także Strzeszewski. W tym sezonie oszczepnik rzucił 73,56 m.

- Klaudia jest w ciężkim treningu na docelową imprezę mistrzostwa Europy i dlatego ostatnio miała zniżkę formy - mówi trener Podlasia Robert Nazarkiewicz. - Z kolei Mateusz miał trochę problemów zdrowotnych i musiał się oszczędzać na treningach. Ale są to nasi faworyci do złota i raczej nie powinni zawieść. W innych konkurencjach mamy wyniki w pierwszej piątce na listach krajowych, ale raczej to nie będą tak udane dla nas mistrzostwa jak w kilku poprzednich sezonach, gdy wygrywaliśmy klasyfikację punktową. Tym razem będzie zdecydowanie trudniej, ale jak wygramy, to będzie jeszcze większa satysfakcja.

Więcej informacji na bialystok.sport.pl