Sport.pl

Trudny sezon za Wigrami. Utrzymanie większym sukcesem niż awans

Drugi sezon dla beniaminka jest podobno najtrudniejszy. Takie też były zakończone w niedzielę rozgrywki dla Wigier. Ostatecznie ekipa z Suwałk uplasowała się na 10. pozycji w tabeli I ligi
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

- Dla każdej drużyny ten drugi sezon po awansie jest trudniejszy i rzeczywiście tak było w naszym przypadku - przyznaje Dariusz Mazur, prezes Wigier. - To, że utrzymaliśmy się jest dużym sukcesem. Tak naprawdę to nie awans, nie pierwsze utrzymanie, a właśnie te jest największym sukcesem suwalskiej piłki nożnej. Dużo klubów wchodzi do ligi, ale wiele też szybko odchodzi. My się w tej lidze zadomowiliśmy i bardzo się cieszymy. Liczymy, że w kolejnym sezonie będzie tak samo, albo jeszcze lepiej.

Zespół z Suwałk już przed ostatnią kolejką nie musiał martwić się o utrzymanie w lidze, a ostatecznie zakończył rozgrywki na 10. pozycji w tabeli. Był jednak taki moment w sezonie, gdy Wigry były w zasadzie na dnie tabeli. Wówczas doszło do zmiany trenera. Donatasa Venceviciusa zastąpił Dominik Nowak.

- Jeszcze w końcówce marca byliśmy na ostatnim miejscu - przypomina Dariusz Mazur. - W 11 ostatnich kolejkach zaliczyliśmy jednak sześć wygranych, cztery remisy i tylko jedną porażkę. Jeden z kibiców przysłał mi nawet taką tabelkę z której wynika, że jeślibyśmy punktowali przez cały sezon z taką średnią jak w ostatnich 11 meczach to zajęlibyśmy drugie miejsce i awansowali do ekstraklasy. To jest miłe, ale też trzeba na to patrzeć na chłodno. Na pewno podjęliśmy słuszną decyzję jeżeli chodzi o trenera. Zresztą to sam Donatas, który był, jest i będzie moim przyjacielem, taką decyzję podjął. On zadecydował, że tak będzie lepiej. Po raz drugi zdarzyło się tak, że Donatas przygotował zespół, wyselekcjonował go, a potem przyszedł ktoś inny (wcześniej Zbyszek Kaczmarek, teraz Dominik Nowak) i może nie tyle, że zebrał laury, ale doprowadził do tego, że z zespołu został wyciągnięty maks. Najważniejsze jest to, że się utrzymaliśmy, to jest ważne nie tylko dla suwalskiej, ale całej podlaskiej piłki. Jest drużyna w ekstraklasie, jest w I i II lidze. My na pewno się cieszymy m.in. z takiego względu, że w przyszłym sezonie będziemy grali z takim zespołem jak Górnik Zabrze, w którym w przeszłości grał Włodzimierz Lubański i wielu innych dobrych zawodników. Jest też Stal Mielec, GKS Katowice, GKS Tychy, mnóstwo zasłużonych klubów. Dla nas rywalizacja z nimi to ogromny prestiż.

Pytaniem jest natomiast to w jakim składzie Wigry przystąpią do kolejnego sezonu. Niektórzy z zawodników są bowiem wypożyczeni z innych klubów, innym kończą się umowy, jeszcze inni być może będą chcieli zmienić pracodawcę.

- Prowadzimy rozmowy, niektóre są trudne, ale część jest już zakończonych, myślę, że do końca czerwca wykrystalizuje się zespół, który będzie walczył w następnym sezonie. Mój cel jest taki żeby drużyna w kolejnych rozgrywkach walczyła o pierwszą ósemkę. Taki cel chcę postawić zespołowi, trenerom - zapowiada prezes Wigier, a pytany o to jak wygląda sytuacja z trenerem Dominikiem Nowakiem odpowiada: - Gdy trener przychodził nie podpisywaliśmy żadnej dłuższej umowy, ale ustaliliśmy, że jeżeli się utrzymamy to trener zostaje. Na dzień dzisiejszy nie ma żadnej umowy nowej, ale jesteśmy dogadani. Chcemy żeby trener został. Myślę, że on też się dobrze czuje w Suwałkach i będzie chciał zostać. Myślę, że jeszcze wspólnie wiele zrobimy.

Więcej informacji na bialystok.sport.pl

Więcej o: