Sport.pl

Puchar Polski. Historyczny awans Wigier. "Nie popadamy w huraoptymizm"

- Przed nami nadal ciężka praca. Mamy co poprawiać. Chcemy żeby o Wigrach było jeszcze głośno w Polsce - mówi Dominik Nowak trener klubu z Suwałk
BIALYSTOK.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS

I-ligowa drużyna z Suwałk zmierzyła się we wtorek na wyjeździe z występującym również w I lidze Górnikiem Zabrze. Stawką tego pojedynku był awans do ćwierćfinału Pucharu Polski. Piłkarze Wigier wygrali 2:0 i to oni zagrają w ćwierćfinale. To największy sukces w historii suwalskiego klubu.

- Spodziewaliśmy się bardzo trudnego spotkania, a faworytem tego meczu, ze względu na atut własnego boiska, był zespół Górnika Zabrze - mówi Dominik Nowak, trener Wigier. - Muszę pochwalić swój zespół za to, że zagrał dobrze taktycznie, za konsekwencję. Przeciwnik nie oddał żadnego celnego strzału na naszą bramkę. Może ten mecz wyglądał tak, że się broniliśmy, ale robiliśmy to bardzo mądrze. W drugiej połowie staraliśmy się wyprowadzać szybki atak i cieszę się, że stanęliśmy na wysokości zadania. Chcę podziękować zawodnikom, bo ostatnio po trzech porażkach z rzędu w lidze był taki delikatny niepokój. My jednak konsekwentnie pracujemy na treningach i mentalnie z zespołem żeby ten nie odczuł jakiegoś widma następnych nieszczęść w postaci następnych przegranych. Chcieliśmy zejść z tej drogi przegrywania spotkań i wrócić na zwycięską ścieżkę, to nam się udało.

Wigry pokonały rywali mimo, że szkoleniowiec dokonał w wyjściowym składzie swej drużyny aż siedmiu zmian w porównaniu do ostatniej konfrontacji w lidze.

- Podobna sytuacja miała miejsce też przed meczem pucharowym w poprzedniej rundzie z Termalicą Nieciecza - przypomina trener Nowak. - Nie robimy tak dlatego, że lekceważymy przeciwnika czy odpuszczamy Puchar Polski. Te rozgrywki to dla nas świetna przygoda. Natomiast mamy zespół 20 na tyle równorzędnych piłkarzy, że szkoda kogoś wysłać na trybuny. Chcieliśmy też zobaczyć, jak ci zawodnicy, którzy ostatnio mniej grali będą funkcjonować. Nie zawiedliśmy się i to mnie cieszy, bo jest teraz pozytywny ból głowy. Naszym następnym celem jest wygranie ćwierćfinału i awans do półfinału. Ja nie popadam jednak w huraoptymizm. Przed nami nadal ciężka praca. Mamy co poprawiać. Chcemy żeby o Wigrach było jeszcze głośno w Polsce.

Teoretycznie zespół z Suwałk drogę do półfinału Pucharu Polski ma prostą. W dwumeczu ćwierćfinałowym zmierzy się bowiem z III-ligowym GKS-em 1962 Jastrzębie. Spotkania w 1/4 finału Pucharu Polski zaplanowane są na 26 października i 30 listopada.

Więcej informacji na bialystok.sport.pl

Więcej o: