Jagiellonia przed meczem z ŁKS-em

Musimy, to wszyscy kiedyś umrzeć, a nie wygrać z ŁKS-em, chociaż oczywiście trzy punkty jak najbardziej się przydadzą - mówi trener białostockiej Jagiellonii Michał Probierz przed niedzielnym starciem na własnym stadionie z zespołem z Łodzi
Białostoczanie w najbliższej kolejce ekstraklasy podejmą, niespodziewanie najlepszy zespół po zimowej przerwie. Mimo kłopotów finansowych i strajków podopieczni Grzegorza Wesołowskiego w czterech wiosennych meczach zdobyli dziewięć punktów, a w pokonanym polu zostawili m.in. myślącą nawet o mistrzostwie Polski Polonię Warszawa.

- Piłkarze ŁKS-u nie tylko zdobywają punkty, ale też dobrze grają - podkreśla Hermes, pomocnik Jagi. - Myślę, że oni też chcą udowodnić, że zaległe pieniądze jak najbardziej im się należą, dlatego na każdy mecz mobilizują się podwójnie.

Do starcia z ŁKS-em, zważywszy na dwutygodniową przerwę w rozgrywkach, piłkarze Jagiellonii przygotowywali się m.in. na obozie w Gutowie Małym. Białostoczanie spędzili na nim poprzedni tydzień, a wyjechali, gdyż w Białymstoku nie mogli znaleźć boiska z naturalną trawą nadającego się do treningów. Podczas zgrupowania trener Michał Probierz zaaplikował swym podopiecznym cięższe zajęcia. Zawodnicy ćwiczyli dwa razy dziennie, a oprócz kwestii fizycznych, dużo czasu poświecili też na poprawienie dokładności podań, jak też skuteczności. Nie zabrakło też zajęć czysto teoretycznych.

- To, co sobie zakładaliśmy, zostało wykonane - stwierdza trener Probierz, który nie zdecydował się w przerwie w zmaganiach ekstraklasy na rozegranie żadnego sparingu. Inne drużyny natomiast, albo występowały w rozgrywkach Pucharu Ekstraklasy, albo rozgrywały mecze kontrolne.

- Już dużo wcześniej zaplanowałem taki, a nie inny cykl przygotowań i nawet jakby znalazł się jakiś sparingpartner, to nie mieliśmy zamiaru grać żadnego meczu. A przecież też były inne zespoły z ekstraklasy, które nie grały sparingów - mówi szkoleniowiec, który podczas obozu nie mógł skorzystać ze wszystkich graczy, gdyż część przebywała na zgrupowaniu reprezentacji. Prawie wszyscy już jednak wrócili do zespołu, wyjątkiem jest tylko Andrius Skerla. Litwin wraz z kadrą swego kraju grał wczoraj w eliminacjach mistrzostw świata z Francją. Brak obrońcy nie jest jednak ogromnym powodem do zmartwień, gdyż on i tak nie będzie mógł wystąpić w niedzielę z powodu nadmiaru żółtych kartek.

- Fajnie mieć w drużynie reprezentantów, ale tak to jest, że każdy kij ma dwa końce - stwierdza Probierz, którego dwaj podopieczni podczas obozu nabawili się urazów. Na szczęście kontuzje, zarówno Damira Kojasevicia, jak i Hermesa, nie okazały się groźne.

- Do niedzieli wszystko będzie dobrze - wyjaśnia Brazylijczyk, który wczoraj rozpoczął już normalne treningi z zespołem.

Co ciekawe, piłkarze wczoraj ponownie trenowali na boisku przy ul. Jurowieckiej, gdzie ma powstać galeria handlowa, z której w przyszłości część zysków ma być przekazywanych na drużynę piłkarską. Na razie jednak opóźniają się prace projektowe, gdyż trwają pertraktacje z dwoma dużymi najemcami, jednym z nich jest hotel.

- Może nie jest to idealna murawa, ale jest całkiem nieźle. Tylko musimy się koncentrować na każdym podaniu, żeby piłka nie wyleciała na ulice, ale może to i dobrze, bo w ten sposób też możemy ćwiczyć dokładność - śmieje się Hermes.

- Od przyszłego tygodnia przeniesiemy się na boiska w Dobrzyniewie [w pobliskich Pogorzałkach będzie baza treningowa klubu - red.], ale na razie nie chcemy tam rozpoczynać treningów, aby nie zniszczyć murawy - tłumaczy trener Probierz. - Tak więc, do meczu z ŁKS-em będziemy szukać różnych rozwiązań, żeby już nie trenować na sztucznej murawie. A co do samego spotkania, to przestrzegam przed popadaniem w huraoptymizm, wcale nie czeka nas łatwy mecz. To będzie spotkanie ciężkiej walki. Prawda jest taka, że musimy, to wszyscy kiedyś umrzeć, a nie wygrać z ŁKS-em, chociaż oczywiście trzy punkty jak najbardziej się przydadzą.



Program spotkań 22. kolejki

Piątek: GKS Bełchatów - Śląsk Wrocław; Piast Gliwice - Górnik Zabrze.

Sobota: Cracovia - Ruch Chorzów; Polonia Warszawa - Polonia Bytom; Odra Wodzisław Śląski - Lechia Gdańsk; Arka Gdynia - Legia Warszawa.

Niedziela: Jagiellonia Białystok - ŁKS Łódź (godz. 14.45, stadion miejski przy ul. Słonecznej); Lech Poznań - Wisła Kraków.

Tabela ekstraklasy

1. Lech Poznań21441337:14
2. Legia Warszawa21411236:12
3. Wisła Kraków214135:16
4. Polonia Warszawa213928:14
5. Śląsk Wrocław213530:22
6. GKS Bełchatów213526:22
7. Ruch Chorzów212515:21
8. Jagiellonia Białystok212519:22
9. ŁKS Łódź212519:30
10. Arka Gdynia212518:23
11. Polonia Bytom212523:33
12. Piast Gliwice212211:19
13. Lechia Gdańsk212219:31
14. Odra Wodzisław Śląski212115:27
15. Cracovia212018:30
16. Górnik Zabrze211812:25
Dwa ostatnie zespoły spadają z ligi, drużyna z miejsca 14. zagra w barażu.