Przyszedł czas na mistrza

Po przerwie zimowej spisują się rewelacyjnie. W pięciu spotkaniach zdobyli dziesięć punktów i są najlepszym zespołem w ekstraklasie. Na wyjazdach jednak wyniki osiągają katastrofalne. Czy zmieni się to w starciu z aktualnymi mistrzami kraju? Piłkarze Jagiellonii grają w sobotę w Krakowie z Wisłą
Białostoczanie po wznowieniu rozgrywek mają już za sobą mecze z dwiema czołowymi obecnie ekipami w ekstraklasie. Wspomnień ze starcia z Lechem Poznań (aktualnym liderem) nie mają jednak zbyt dobrych. Podopieczni Michała Probierza przegrali w Poznaniu 0:1, a mogli jeszcze wyżej. Białostoczanie wówczas wyglądali na przestraszony zespół, który na pojedynek z Lechem przyjechał z myślą jak najniższej porażki. Kompletnie inna sytuacja była natomiast w konfrontacji na własnym stadionie z Legią Warszawa. Zawodnicy Jagi pokonali rywali 2:1, a było to ich pierwsze zwycięstwo nad zespołem ze stolicy od 17 lat.

- W końcówce meczu opatrzność nad nami czuwała, bo Legia mogła przecież doprowadzić do wyrównania - mówił wówczas napastnik białostoczan Tomasz Frankowski, dla którego dzisiejsze starcie z Wisłą będzie szczególne. 34-letni napastnik najlepszy okres w swej karierze miał bowiem będąc zawodnikiem klubu z Krakowa. W jego barwach zdobył 115 goli, wywalczył trzy korony króla strzelców, a Wisła pięć tytułów mistrzowskich.

- Będzie to dla mnie mecz szczególny. Po raz pierwszy będę się przebierał w szatni gości, po raz pierwszy też będę występował przeciwko tym kibicom, którzy byli ze mną na dobre i na złe przez siedem lat - mówi Frankowski, który spokojnie powinien poradzić sobie z ciążącą na nim presją. Otwartym jednak pozostaje pytanie, czy jego koledzy tym razem nie przestraszą się rywali, jak miało to miejsce w Poznaniu.

- Myślę, że trener znajdzie sposób na przemówienie do mentalności tym zawodnikom, którzy wcześniej nie zagrali najlepiej - stwierdza Frankowski, który być może w Krakowie będzie jedynym napastnikiem w białostockiej ekipie. Partnerujący mu ostatnio w pierwszej linii Kamil Grosicki może bowiem zagrać z prawej strony pomocy. Wówczas grający na tej pozycji Bruno powędrowałby na przeciwną stronę boiska, a Dariusz Jarecki zostałby cofnięty do obrony w miejsce pauzującego za kartki Krzysztofa Króla. Niewykluczone jest jednak również to, że Króla zastąpi Alexis Norambuena, a jego miejsce na prawej stronie defensywy zajmie Igor Lewczuk. Po meczu z ŁKS-em Łódź (wygrana 4:0) mocno poobijani są Brazylijczycy Hermes i Bruno. Ale obaj wsiedli wczoraj do pociągu, którym białostoczanie udali się do Krakowa, i powinni być do dyspozycji szkoleniowca.

- Na razie trenowałem indywidualnie, noga jeszcze boli i zobaczymy czy będę grał - mówi Hermes, a w podobnym tonie wypowiada się również Bruno: - Cały czas czuję ból z lewej strony żeber, ale zobaczymy.

Pewne kłopoty kadrowe ma również trener Wisły Maciej Skorża. Największe zmartwienie to brak Pawła Brożka. Najlepszy strzelec zespołu i całej ligi, cztery tygodnie temu doznał kontuzji kolana. Pesymistyczne diagnozy mówiły nawet o półrocznej przerwie, jednak zawodnik zaczął już treningi. Wydawało się nawet, że w sobotę usiądzie już na ławce rezerwowych i do gry może wejdzie na kilka minut, ale nic takiego nie będzie miało miejsca.

- Niestety, Paweł nie będzie uczestniczył w meczu z Jagiellonią - mówi trener Skorża. - Od razu sceptycznie odnosiłem się do prognoz o jego powrocie do gry już teraz. Mam nadzieję, że pojawi się na boisku za tydzień w Gdyni.

Na pewno szkoleniowiec nie będzie mógł za to skorzystać z Arkadiusza Głowackiego. Kapitan i najważniejszy zawodnik w linii obrony pauzuje za cztery żółte kartki. Jego miejsce zajmie najprawdopodobniej Marcin Baszczyński, który z powodzeniem występował na tej pozycji już wcześniej. W bramce krakowian powinien zagrać Mariusz Pawełek, który nie wystąpił w środę w meczu Pucharu Polski z powodu kontuzji, uraz jednak nie okazał się groźny.



Wyniki i program 23. kolejki

ŁKS Łódź - Arka Gdynia 3:0 (1:0): Marcin Smoliński (38.), Vahan Gevorgyan (47.), Piotr Świerczewski (54.); Śląsk Wrocław - Górnik Zabrze 1:1 (0:1): Sebastian Dudek (83.) - Adam Banaś (17.); Polonia Bytom - Odra Wodzisław Śląski 1:1 (1:1): Rafał Grzyb (28.) - Deivydas Matulevicius (45.).

Sobota: Wisła Kraków - Jagiellonia Białystok (sędziuje Marcin Górecki z Rudy Śląskiej); Legia Warszawa - Cracovia; Ruch Chorzów - Polonia Warszawa; Lechia Gdańsk - GKS Bełchatów; Piast Gliwice - Lech Poznań.



Tabela ekstraklasy

1. Lech Poznań224538:15
2. Legia Warszawa224437:12
3. Wisła Kraków224236:17
4. Polonia Warszawa224229:14
5. GKS Bełchatów223828:23
6. Śląsk Wrocław233632:25
7. Jagiellonia Białystok222823:22
8. ŁKS Łódź232822:34
9. Ruch Chorzów222615:21
10. Polonia Bytom232624:35
11. Odra Wodzisław Śląski232517:28
12. Arka Gdynia232518:27
13. Piast Gliwice222512:19
14. Lechia Gdańsk222219:32
15. Cracovia222118:30
16. Górnik Zabrze231913:27
Dwa ostatnie zespoły spadają z ligi, drużyna z miejsca 14. zagra w barażu.