Sport.pl

Jaga jedzie na drugi obóz... bez Grosickiego

Przed rokiem była kadrowa rewolucja i zespół trzeba było budować od początku. Tym razem zmiany w składzie można nawet nazwać kosmetycznymi. Pozyskanie nowych graczy wiąże się jednak m.in. z tym, że niektórzy z piłkarzy muszą przekwalifikować się do gry na innych pozycjach
Ekstraklasa.tv: Grosicki błyszczy na boiskach Ekstraklasy »

Podczas przerwy w rozgrywkach do Jagi dołączyło siedmiu nowych graczy, ósmym ma być Kolumbijczyk Gustavo Adolfo. Mając w pamięci rewolucję, do której doszło w białostockiej ekipie przed rokiem, to obecne przetasowania można nazwać kosmetycznymi.

- Po podpisaniu kontraktu z Gustavo nasza kadra będzie zamknięta. Chyba że zdarzy się coś nieprzewidzianego, któryś z zawodników dozna poważnej kontuzji - mówi Cezary Kulesza, jeden z właścicieli Jagi odpowiedzialny za sprawy sportowe.

Pozyskanie nowych zawodników wiąże się m.in. z tym, że niektórzy z dotychczasowych pewniaków do miejsca w składzie teraz będą musieli o nie walczyć.

- W poprzednim sezonie nie mieliśmy wartościowych zmienników i to był jeden z naszych problemów. Teraz powinno być inaczej - ocenia trener Michał Probierz.

Piłkarze Jagi mają już za sobą jeden obóz podczas przygotowań do rozpoczynającego się za trzy tygodnie sezonu. W sobotę wrócili z Olecka. Tam rozegrali dwa sparingi. Rozbili 4:0 II-ligowe Wigry Suwałki oraz 6:0 III-ligowych Czarnych Olecko. W meczach tych na nowych pozycjach, w porównaniu do ostatniego sezonu, występowali Dariusz Jarecki oraz Pavol Stano. Pierwszy z nich z lewej strony pomocy został przesunięty do obrony. Drugi ze środkowego defensora stał się środkowym pomocnikiem.

- Podczas przygotowań przed rundą wiosenną również grałem jako lewy obrońca, a później w lidze występowałem w pomocy, tak więc zobaczymy jak będzie teraz - wyjaśnia Jarecki. - Teraz rywalizuje o miejsce na lewej obronie z Krzyśkiem Królem i myślę, że i mi i jemu wyjdzie to na dobre. Zdrowa konkurencje jeszcze nikomu nie zaszkodziła, a może naprawdę przynieść wiele dobrego. Jeżeli jej nie ma to człowiek może popaść w marazm.

Tak jak dla Jareckiego lewa obrona nie jest do końca nową pozycją, tak dla Stano rola defensywnego pomocnika. Jeszcze występując w Artmedii Bratysława, grał on w środku pomocy, wiosną w barwach Jagi również występował na tej pozycji.

- Stano to na tyle doświadczony piłkarz, że odnajdzie się prawie w każdym miejscu na boisku - uważa trener Probierz, który Słowaka wystawiał nawet w ataku.

Z zawodników pozyskanych podczas przerwy w rozgrywkach teoretycznie najbliżej podstawowego składu są chyba obecnie Vahan Geworgian oraz Marco Reich. Pierwszy z graczy w ostatnim sparingu popisał się asystą, drugi zdobył gola.

- Obaj są bardzo doświadczonymi piłkarzami, którzy na pewno wiele mogą dać drużynie. Patrząc na wyniki naszych sparingów, można powiedzieć, że po pozyskaniu nowych zawodników jesteśmy silniejsi, ale trzeba też patrzeć na to, z kim graliśmy. Odpowiedź na to, czy rzeczywiście teraz jesteśmy lepszą drużyną, poznamy zapewne podczas następnego obozu, gdy zmierzymy się z bardziej wymagającymi rywalami - uważa Jarecki.

Białostoczanie wyjeżdżają dziś na 12-dniowe zgrupowanie do Gutowa Małego. Podczas niego zagrają trzy sparingi. W środę zmierzą się z Ruchem Chorzów. W sobotę dojdzie do dwumeczu z ŁKS-em Łódź. Natomiast 25 lipca (na zakończenie obozu) żółto-czerwoni mają w planach pojedynek z Widzewem Łódź. Starcie z tą ekipą jest uzależnione jednak od tego, w której lidze w nadchodzącym sezonie będzie ona występować.

- Mecze podczas tego obozu będą niezwykle ważne, musimy bowiem być optymalnie przygotowani już na początku nowego sezonu - mówi Probierz, mając na myśli to, że białostoczanie przystąpią do rozgrywek z bagażem 10 ujemnych punktów na koncie (kara za korupcję).

- Nie rozmawiamy między sobą o tej karze. Pewne jest to, że aby utrzymać się w lidze, będziemy musieli zacząć wygrywać na wyjeździe - prognozuje Jarecki. - W zasadzie nie ma co kalkulować, ale na pewno będziemy musieli zdobyć około 45 punktów, żeby pozostać w ekstraklasie. Myślę, że jesteśmy w stanie to zrobić. M.in. dlatego, że teraz zmian w kadrze było zdecydowanie mniej niż ostatnio i nie musimy aż tyle czasu poświęcać na taktykę, aby się odpowiednio zgrać.

Na obóz do Gutowa Małego trener Probierz zabiera ponownie 25 zawodników. W porównanie do kadry z Olecka nie ma w niej kontuzjowanego Jacka Falkowskiego oraz Michała Stecia, który przebywa na obozie z zespołem Młodej Ekstraklasy. Ich miejsce zajęli Michał Fidziukiewicz i Mariusz Gogol, którzy mieli dłuższe urlopy, gdyż uczestniczyli niedawno w rozgrywkach juniorskich. Ponownie w kadrze znalazł się natomiast 18-letni Piotr Murawski, który w ostatnim sezonie występował w Młodej Ekstraklasie.

- Podczas pobytu w Olecku zrobił on naprawdę ogromne postępy. Same treningi z pierwszym zespołem dają mu wiele i mam nadzieję, że nadal będzie się tak rozwijał - mówi Dariusz Jurczak, jeden z asystentów trenera Probierza.

Do Gutowa Małego z drużyną nie jadą natomiast Kamil Grosicki i Andrzej Niewulis, mają oni indywidualnie trenować w Białymstoku. Absencja Grosickiego w kadrze oficjalnie spowodowana jest kontuzją, nieoficjalnie natomiast tym, że na jednym z treningów stawił się po nocnej imprezie. Obaj mają ćwiczyć teraz wraz m.in. z Ensarem Arifoviciem oraz Damirem Kojaseviciem, którzy wcześniej dowiedzieli się, że mają odejść z klubu. Na razie nie znalazły się jednak zespoły, które zdecydowałyby się na pozyskanie tych graczy. Arifović miał propozycję z Górnika Zabrze, ale jest to już raczej nieaktualne. Z kolei Kojaseviciem zainteresowani wcześniej byli włodarze Arki Gdynia, teraz dołączył jeszcze inny I-ligowiec Górnik Łęczna.

Grosicki nie jest pierwszy ani ostatni - o pijących piłkarzach czytaj tutaj »