Jagiellonia Białystok: Wygrać i awansować w tabeli

Po czwartkowej wygranej Zagłębia Lubin Jagiellonia spadła na ostatnie miejsce w tabeli. Jeżeli jednak dziś białostoczanie pokonają Polonię Warszawa, to mogą wskoczyć nawet na 11. pozycję w ekstraklasie
Piłkarze Jagiellonii są niepokonani od pięciu kolejek w ekstraklasie. Jednak z tych pojedynków tylko jeden zakończył się wygraną podopiecznych Michała Probierza (2:0 u siebie z Legią Warszawa). Pozostałe cztery konfrontację kończyły się bezbramkowymi remisami. W ostatniej kolejce taki właśnie rezultat padł w starciu białostoczan w Gdyni z Arką. Być może wynik tamtego pojedynku byłby inny, gdyby nie czerwona kartka Dariusza Jareckiego. Pomocnik musiał opuścić boiska tuż przed przerwą. Mimo gry w osłabieniu białostoczanie prezentowali się lepiej od rywali i byli bardzo blisko zwycięstwa.

- Nie jestem zadowolony z tego punktu i przekazałem to zespołowi - mówi trener Probierz. - W pierwszej połowie nie graliśmy tak, jak chcieliśmy. Wiedzieliśmy, że Arka będzie grała agresywnie, ale nie potrafiliśmy sobie z tym poradzić.

Dzisiejsze spotkanie odbywa się jednak w Białymstoku, a na własnym stadionie zawodnicy Jagi nie zwykli tracić punktów. Z sześciu spotkań rozegranych przez własną publicznością w tym sezonie białostoczanie wygrali cztery. Punkty stracili tylko przegrywając 2:3 z Lechem Poznań (chociaż po 20 minutach pojedynku prowadzili 2:0) oraz bezbramkowo remisując z Cracovią. W meczach w roli gospodarza gracze Jagi strzelili dziesięć goli. Po trzy razy na listę strzelców wpisywali się Tomasz Frankowski oraz Kamil Grosicki. Bardzo prawdopodobne, że pierwszy z piłkarzy również dziś powiększy swój dorobek bramkowy. Polonia to bowiem w pewnym sensie jego "ulubiony" klub. Grając jeszcze w barwach Wisły Kraków strzelił mu 15 goli w 18 meczach ligowych i pucharowych. W maju do tej statystyki napastnik dorzucił kolejne trafienie i białostoczanie pokonali wówczas Polonię 2:1. Ta bramka była zarazem jego 122. golem w ekstraklasie, a w związku z tym awansował wtedy do dziesiątki najlepszych strzelców w historii polskiej ligi.

Natomiast jeżeli dziś białostoczanie nie stracą gola, to w historii klubu zapisze się Grzegorz Sandomierski. Bramkarz przez pięć kolejnych spotkań z rzędu nie wyjmował piłki z własnej bramki. Jeżeli przez 58 minut meczu z Polonią zachowa czyste konto, to pobije rekord bez puszczonego gola Piotra Lecha, który wynosi 507 minut.

Z kolei przed rozpoczęciem spotkania Grosicki odbierze nagrodę Piłkarza Miesiąca Września. Napastnik Jagi, w konkursie organizowanym przez Ekstraklasę SA oraz stację Canal +, w którym głosują trenerzy i kapitanowie wszystkich zespołów z ekstraklasy, jednym głosem wyprzedził Andrzeja Niedzielana (Ruch Chorzów) oraz Patryka Małeckiego (Wisła Kraków).