Sport.pl

Grzyb podpisał kontrakt z Jagą, ale nie wiadomo kiedy zagra

Rafał Grzyb podpisał dwuipółletni kontrakt z Jagiellonią. Jednak nie wiadomo, kiedy będzie mógł zagrać w barwach białostoczan, do czerwca ma bowiem ważną umowę z Polonią Bytom
To, że 26-letni defensywny pomocnik trafi do Jagiellonii, było w zasadzie już jasne po ostatnim jesiennym meczu Jagi w ekstraklasie.

- Jeżeli nic nagłego się nie wydarzy, to po 1 stycznia powinniśmy podpisać kontakt z Rafałem Grzybem - mówił wówczas Cezary Kulesza, jeden z właścicieli Jagi, odpowiedzialny w klubie za sprawy sportowe.

Tak też rzeczywiście się stało. Wczoraj pomocnik złożył podpis na umowie z Jagiellonią. Jednak to nie oznacza, że z nowym klubem rozpocznie przygotowania do rundy wiosennej. Grzyb ma bowiem do czerwca ważną umowę z Polonią Bytom i aby piłkarz mógł już teraz reprezentować żółto-czerwone barwy, oba kluby muszą dojść do porozumienia. Włodarze Polonii za odejście zawodnika przed końcem kontraktu żądają podobno półtora miliona złotych. Takiej sumy białostoczanie na pewno nie wyłożą.

- Umówię się na rozmowę z działaczami z Bytomia i będziemy teraz negocjować. Jeżeli nie dojdziemy do porozumienia, to Grzyb będzie naszym piłkarzem dopiero w lipcu - mówi Kulesza.

- Chciałem coś zmienić w swoim życiu i spróbować sił w nowym klubie, dlatego zdecydowałem się na podpisanie umowy z Jagiellonią - stwierdza Grzyb. - Na razie jednak nadal jestem zawodnikiem Polonii i w poniedziałek stawiam się w Bytomiu na treningu, a gdzie będę grał wiosną, to się dopiero okaże. Jeżeli kluby nie dogadają się i zostanę w Polonii, to będę grał nadal tak, jak grałem. Będę chciał pokazać dobrą grę, a czy to będzie wiosną w Polonii czy Jagiellonii, to zobaczymy.

Grzyb jest trzecim zawodnikiem, który w ostatnim czasie podpisał umowę z Jagiellonią. Wcześniej uczynili to Jarosław Lato oraz Marokańczyk El Mehdi.

- Jeszcze chcemy sprowadzić prawego pomocnika ewentualnie napastnika - mówi Kulesza. - Mamy kilka różnych opcji, ale jeszcze jest za wcześnie, żeby ujawniać szczegóły.