Sport.pl

Reich odchodzi. Król też?

Tomasz Piekarski
05.01.2010 , aktualizacja: 05.01.2010 17:55
A A A
Marco Reich

Marco Reich (Fot. Agnieszka Sadowska / Agencj)

Marco Reich liczył, że po występach w polskiej lidze w 2012 roku wcieli się w rolę komentatora piłkarskiego podczas mistrzostw Europy. To mu się raczej nie uda, gdyż jego przygoda z ekstraklasą trwała pół roku. Niewykluczone natomiast, że do Stanów Zjednoczonych przeniesie się Krzysztof Król
Reich zdecydował się na podpisanie latem kontraktu z Jagiellonią m.in. dlatego, że w naszym kraju w 2012 roku odbędą się mistrzostwa Europy. Pomocnik miał nadzieję, że po występach w Polsce, podczas mistrzostw zostanie komentatorem w niemieckiej telewizji. Jego pobyt w naszym kraju trwał jednak tylko pół roku. Wczoraj włodarze Jagi zdecydowali się rozwiązać z nim umowę, która miała obowiązywać do czerwca przyszłego roku.

- Marco miał taki zapis w kontrakcie, że po pół roku może on zostać rozwiązany i tak właśnie się stało - mówi Cezary Kulesza, jeden z właścicieli Jagi odpowiedzialny w klubie za sprawy sportowe.

Gdy 32-letni Reich przychodził do zespołu z Białegostoku, wydawało się, że powinien być znaczącym wzmocnieniem. Co prawda przed trafieniem do Jagi grał w III lidze w Anglii, ale wcześniej zaliczył ponad 100 występów w Bundeslidze. W Jagiellonii jednak dobre występy przeplatał ze słabymi. Były momenty, gdy jednym niekonwencjonalnym podaniem otwierał partnerom z zespołu drogę do bramki rywali, ale też potrafił być przez większość spotkania zupełnie niewidoczny. Na jesieni zaliczył 15 meczów w barwach Jagi w ekstraklasie i strzelił w nich dwa gole. Przed przerwą w rozgrywkach dowiedział się jednak, że jeżeli chce nadal grać w zespole z Białegostoku, to musi zgodzić się na gorsze warunki finansowe. Początkowo Niemiec przystał na to, ale później rozmyślił się. Dlatego rozwiązano z nim teraz umowę.

Być może kolejnym graczem, który pożegna się z Jagą podczas przerwy w rozgrywkach, będzie Krzysztof Król. 23-letni lewy obrońca wcześniej był na testach we Włoszech, ale z żadnego z tamtejszych klubów nie wpłynęła oferta transferu. Taka pojawiła się natomiast ze Stanów Zjednoczonych.

- Chicago Fire złożyło nam propozycję wypożyczenia Króla na rok z opcją pierwokupu i niewykluczone, że ją przyjmiemy - mówi Kulesza.

Gdyby rzeczywiście Król odszedł z Jagiellonii, to włodarze klubu raczej nie będą nikogo szukać na jego miejsce.

- Na lewej stronie obrony grał przecież też Alexis Norambuena. Ponadto umowę podpisaliśmy też z Kamilem Kalinowskim - wyjaśnia Kulesza.

19-letni Kalinowski związał się wczoraj z białostockim klubem czteroletnim kontraktem. Młody obrońca jest wychowankiem Mamr Giżycko, a ostatnie pół roku spędził w V-ligowym Świcie Krzeszowice.

- Pozyskaliśmy go raczej jako gracza, który mógłby występować w zespole z Młodej Ekstraklasy, ale zobaczymy jeszcze, jak to będzie. Na razie treningi rozpocznie wraz z pierwszym zespołem i z nim wyjedzie na pierwszy obóz w trakcie przygotowań do wiosennych spotkań - mówi Kulesza.

Natomiast raczej bez szans jest na to, że w sobotę wraz z Jagą treningi rozpocznie Rafał Grzyb. Pomocnik Polonii Bytom, co prawda podpisał już umowę z białostockim klubem, ale do końca czerwca ma obowiązujący kontrakt z obecnym pracodawcą, który za wcześniejszą zmianę klubu przez Grzyba żąda milion złotych.

- Tyle na pewno nie zapłacimy, ale zobaczymy, co będzie dalej - stwierdza Kulesza.

Tym samym z nowych zawodników na pierwszym treningu po urlopach powinni pojawić się wspomniany wcześniej Kalinowski oraz Jarosław Lato i Marokańczyk El Mehdi.

- Chcemy sprowadzić jeszcze prawego pomocnika. Mamy kilku kandydatów, ale na razie jeszcze brak jest konkretów, na którego z nich się zdecydujemy - kończy Kulesza.

Zobacz także
Skomentuj:
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX